Wyszukiwarka

Nawigacja

· Strona Główna

· Artykuły

· Kraj

· Myśl

· Media

· Pliki

· Galeria


imprezatechno
Muzyka techno

iluzja
Impreza

Wałęsa Bolek
TW Bolek

Nocnazmiana
Nocna zmiana

Donald Tusk

Plusydodatnie
Plusy dodatnie plusy ujemne

POrażka roku

Przed i PO


Słowa prawdy

Krzysztof Wyszkowski - wywiad

Anna Walentynowicz - wywiad

Adam Michnik

PrzystanekWoodstock
Przystanek Woodstock WOŚP 2006

Woodstock - przystanek do piekła

Erozja - Przystanek Woodstock 2006

22 minuty - Woodstock 2007

Przebudzenie - Woodstock 2007

Stanisław Michalkiewicz - wywiad

Piotr Gontarczyk - wywiad

Władcy Móch

Wiatraki elektryczne
- biznes i oszustwo

Geotermia

Unia Europejska

ORĘDZIE PREZYDENTA RP PANA LECHA KACZYŃSKIEGO

EXPOSE PREMIERA RP PANA JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO

Agora

Fakty o TVN

Moskiewskie pieniądze dla SLD

17 września

Józef Piłsudski

Roman Dmowski

Pomoc dla Polski

Pogrom kielecki

Wtórne kłamstwo katyńskie

Masoneria

Patriotyzm

Biało czerwona flaga

Liberalizm

Skąd nienawiść do katolicyzmu?

Jasnogórskie Śluby Narodu

Chrzescijaństwo

Z zamyśleń nad... polską szkołą

Postmodernizm

Rodzina nadzieją świata

Płodność

Ewolucja biologiczna

Naprotechnologia

IN VITRO

PRAWDA O IN VITRO

Feminizm

Aborcja

Aborcja list

Pornografia

Róbta co chceta

Plotka

Sekta

Joga i Medytacja

Wróżby - mediumizm

Islam

Globalizacja

Eutanazja

Homoseksualizm a prawo

Kod Leonarda da Vinci

Harry Potter

Pasja Gibsona

Co Polska dała światu?

Zdrowa filozofia

Katrina i Pan Bóg

Naród bohaterów

Z zamyśleń nad... kulturą polską

::Ludzie PO::

Donald Tusk

Hanna Gronkiewicz-Waltz

Władysław Bartoszewski

Julia Pitera

Stefan Niesiołowski

Janusz Palikot

::Życiorysy sławnych ludzi::

Kłamstwa Aleksandra Kwaśniewskiego

'Budowniczy' IV RP

Czesław Miłosz - antypolska alergia

Jerzy Urban, redaktor naczelny Nie

BRONISŁAW GEREMEK, członek władz Unii Wolności

Marek Borowski - ideowy komunista

Jerzy Wiatr - Spuścizna stalinowskiego politruka

Włodzimierz Cimoszewicz - syn stalinowca

Adam Michnik - załgany rodowód

Jerzy Owsiak - lewicowy rodowód

Leszek Balcerowicz - portret doktrynera

Agnieszka Holland


RAPORT WSI

Pasja Mela Gibsona

Pomysłowi, realizacji i odbiorowi filmu Mela Gibsona "Pasja" towarzyszyła ożywiona, ale często mało rzetelna dyskusja. Wydawać by się mogło, że obraz opowiadający o kilkunastu ostatnich godzinach z ziemskiego życia Jezusa Chrystusa wraz z zakończeniem pokazów w kinach nieodwołalnie przejdzie do historii, tak jednak nie jest. Kolejne zdarzenia, zarówno związane wprost, jak i pośrednio z samym filmem, sprawiają, że z całą mocą powraca on do naszej świadomości. Już w niedzielę Ojciec Święty Jan Paweł II dokona beatyfikacji Anny Katarzyny Emmerich, której "Pasja", obok relacji Ewangelistów, stała się dla reżysera źródłem inspiracji, a sam film podbija serca widowni w coraz to bardziej egzotycznych krajach. Z kolei popularność płyt i kaset z "Pasją" dowodzi, że wielu ludzi pragnie raz jeszcze przeżyć tak wyraziście ukazaną mękę Jezusa Chrystusa i kontemplować ją w domowym zaciszu.

Zanim film trafił na ekrany
Film miał swoją premierę w USA w Środę Popielcową, 25 lutego, w Polsce zaś wyjątkowo szybko, bo już 5 marca. Produkcji filmu i jego przedpremierowym pokazom towarzyszyła nagonka mająca wywołać u widzów niechęć i spowodować odrzucenie obrazu. Wspomnieć warto, że trudności od początku towarzyszyły produkcji "Pasji". Mel Gibson musiał sam ją sfinansować, bo nie znalazł producenta gotowego wyłożyć 25 mln USD. Dla porównania: w kasowych filmach stawki powyżej 10 mln USD dla wykonawców głównych ról to norma. Ataki szły w różnych kierunkach, tak aby każdy mógł znaleźć coś, co by go skutecznie zraziło do obrazu. Niewybrednie sugerowano, że Mel Gibson jest niespełna rozumu, że film jest antysemicki lub prowadzi do antysemityzmu, że epatuje przemocą i ludzie młodzi czy o zbyt słabej konstrukcji psychicznej nie powinni go oglądać. Natomiast katolikom przypominano, że Hutton Gibson, ojciec reżysera (w domyśle również on sam), należy do nieuznającej ustaleń Soboru Watykańskiego II Holly Family i występuje z ostrą krytyką Jana Pawła II.
Czołowi działacze Anty-Defamation League, American Jewish Committee oraz Simon Wiesenthal Fundation podkreślali w swoich wypowiedziach, że film grozi falą nowego antysemityzmu. Z drugiej strony w łonie środowisk żydowskich nierzadko pojawiały się głosy, że oskarżenia są chybione, jak choćby rabina Harveya J. Fieldsa. W Polsce podkreślano m.in., że film oparty jest na "wątpliwych" wizjach dwóch mistyczek: Marii z Argeda i Anny Katarzyny Emmerich, jest sprzeczny z katolicyzmem, bo forsuje przemoc, a mało jest w nim chrześcijańskiej miłości, że mówi o śmierci Jezusa, a nie o Jego zmartwychwstaniu. Już po premierze pojawiły się w opiniotwórczej prasie głosy, że film jest tanim, artystycznym kiczem.

Wielka nagonka
W nagonce na film Gibsona, zarówno przed premierą filmu, jak i po niej, eksponowano zwłaszcza głosy niektórych duchownych oceniających go krytycznie. Za taki należy uznać m.in. zamieszczony w "Przeglądzie" (14.03) wywiad z ks. prof. Johnem T. Pawlikowskim, przewodniczącym Międzynarodowej Rady Chrześcijan i Żydów, w którym przeprasza on za "ten renesans oczerniania Żydów, w jakim musiał uczestniczyć". Szczególną rolę papierka lakmusowego odegrała debata na temat filmu zorganizowana przez "Tygodnik Powszechny" i transmitowana w publicznej telewizji. Uczestnicy dyskusji w składzie: Agnieszka Holland, ks. Adam Boniecki, Stanisław Krajewski, Władysław Stróżewski, zarzucili filmowi m.in. kiczowatość, "złą energię", ukazanie zamiast Chrystusa "skrwawionego pulpeta", obciążanie Żydów winą za śmierć Jezusa. Warto przyjrzeć się choćby tytułom prasowym, które streszczały stosunek do "Pasji" znacznej części mediów i wskazywały, jak widzowie mieli odbierać ten film:
"Wprost" (4.01) - "Piekło Gibsona", "Przegląd" (29.02) - "Czy film 'Pasja' wywoła antyżydowskie rozruchy?", "Newsweek" (3.03) - "Pasja Gibsona oburza i porusza", "Rzeczpospolita" (4.03) - "Szokująca wizja męki Chrystusa" (Ewa Czaczkowska w artykule "Cena prawdy i miłości" pisze: "Nie wiem, czy Jezus mógłby wytrzymać taką drogę krzyżową, jaką zgotował mu Mel Gibson".), "Gazeta Wyborcza" (5.03) - "Mecz na Golgocie" (Tadeusz Sobolewski stwierdził, że "(...) 'Pasja' jest dziwnym połączeniem nowoczesności i fundamentalizmu, ortodoksji, magii i kiczu".), "Super Express" (4.03) - "Namawiają dzieci, by patrzyły na cierpienie" (dodając przypis: "to skandal"), "Polityka" (6.03) - "Męka z pasją", "Wprost" (7.03) - "Jezus horror", "Newsweek" (7.03) - "Dobra nowina?", "Polityka" (13.03) - "To tylko film" (Zdzisław Pietrasik z przekąsem stwierdził, że "nic nie wiadomo o bezpośrednich kontaktach reżysera z niebem, pomijając niegroźny piorun, który uderzył w wiszącego na krzyżu aktora Jamesa Caviezela".), "Fakt" (16.03) - "Pasja Gibsona: męka oglądania", "Wprost" (21.03) - "Kapitał uczuć" (Tomasz Raczek pogardliwie pisze o "piątej Ewangelii według nieświętego Mela Gibsona", a w innym miejscu dodaje, że "Zamiast prawdy pokazano wyszukaną masakrę, której nie powstydziliby się współcześni terroryści".), "Fakt" (18.03) - "Ukrzyżowali robota" ("szokująca" prawda, że w "Pasji" zagrał robot, któremu wbijano w ręce gwoździe, a James Caviezel w scenie ukrzyżowania był na planie 5 minut), "Przegląd" (28.03) - "'Pasja' czyli Kicz" (pióra Krzysztofa T. Toeplitza), "Życie Warszawy" (27-28.03) - "Pasja mordercy" (o przyznaniu się młodego człowieka do zbrodni pod wpływem filmu). Zdecydowanie inny, bo pozytywny wydźwięk miała większość recenzji i opinii o filmie publikowana w prasie prawicowej.

Kościół broni "Pasji"
Jednym z pierwszych hierarchów kościelnych, który wypowiedział się pozytywnie na temat "Pasji" Mela Gibsona na długo przed jej kinową premierą, był prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa kardynał Dario Castrillión Hoyos, stwierdzając, że jest "to triumf sztuki i wiary", który "zbliży ludzi do Boga". Na początku grudnia podsekretarz Kongregacji Nauki Wiary o. Joseph Augustine Di Noia wyraził uznanie dla dzieła Gibsona, mówiąc, że film jest "znakomitym wyrazem wrażliwości artystycznej i religijnej". Przed Świętami Bożego Narodzenia na specjalnym pokazie "Pasję" obejrzał Ojciec Święty. W marcu głos zabrał dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Joaquin Navarro-Valls. Uznał dzieło Gibsona za "filmową transkrypcję Ewangelii" i odrzucił zarzuty, że ma ono wymowę antysemicką.
W Polsce jako jeden z pierwszych bronił "Pasji" ks. prof. Waldemar Chrostowski, biblista i autor opracowań do polskiej wersji filmu. Jeszcze przed premierą wskazywał, że "ten film powstał z wiary i dla wiary", a "większość zarzutów jest obłudna". Już po premierze, gdy rozpoczęła się zajadła nagonka lewicowej prasy na film, pojawiły się kolejne głosy. Prymas Polski ks. kard. Józef Glemp powiedział, że "jest to film zmuszający do przemyśleń i refleksji, w sposób bardzo realistyczny ukazujący mękę Chrystusa i przez to trudny, ale też dobrze obrazujący odwieczny dramat człowieka w starciu z szatanem jako kosmiczne zmaganie dobra ze złem". Ksiądz biskup Sławoj Leszek Głódź stwierdził, że dzieło Gibsona "trafi nie tylko do serc wierzących, ale pomoże zrozumieć przesłanie Ewangelii ludziom nieposiadającym łaski wiary, pozwoli nam zrozumieć, co to znaczy wiara, nadzieja, miłość". Z kolei ks. bp ełcki Jerzy Mazur powiedział, że "Film zachowuje tradycję Kościoła powszechnego ze szczególnym uwzględnieniem pobożności pasyjnej. Jego przesłanie jest jasne: zbawienie przyszło przez krzyż - przez miłość do nieprzyjaciół, i stąd przykład, by zło dobrem zwyciężać". Ksiądz arcybiskup Henryk Muszyński podkreślał natomiast, że "'Pasja' wiernie przekazuje zbawcze przesłanie na temat męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa".

Sukces kinowy i nie tylko
Przedpremierowa nagonka spowodowała, że w USA wielu obojętnych wobec katolicyzmu widzów zostało zachęconych do obejrzenia filmu. Zamiast planowanych 2,5 tys. kopii przygotowano ich ostatecznie 4 tys. W Polsce już w ciągu pierwszego miesiąca film obejrzało ponad 2,6 mln widzów, a dodać trzeba, że liczba kopii nie była zbyt wielka, bo przygotowano ich zaledwie 80. We Francji, dla porównania, film był wyświetlany w 500 kinach naraz!
Sukces "Pasji" wciąż trwa. Publiczność coraz to nowych krajów wyraża swoje ogromne zainteresowanie filmem Gibsona. W Malezji, gdzie niespełna co dziesiąty mieszkaniec jest chrześcijaninem, a 60 proc. to muzułmanie, film obejrzało około 200 tys. ludzi. Przy czym decyzją władz film mogli oglądać tylko chrześcijanie. "Pasja" wyświetlana była już w Indonezji, Egipcie, Syrii, Libanie, Jordanii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, bijąc wszelkie rekordy oglądalności. Pierwszego dnia, kiedy "Pasja" Gibsona pojawiła się na rynku USA, sprzedano 2,4 mln płyt i kaset wideo, a w ciągu następnych trzech tygodni ich liczba zwiększyła się do 9 mln egzemplarzy.
W Polsce pierwszy nakład kasety w ilości 100 tys. egzemplarzy rozszedł się błyskawicznie. Jej dystrybutor - Dom Wydawniczy "Rafael" - złożył już kolejne zamówienie. Płyty DVD z nagraną w języku polskim "Pasją" znajdą się natomiast w sprzedaży 18 października. Jak informuje Monolith Films, kinowy dystrybutor dzieła Gibsona w Polsce, do tej pory film obejrzało prawie 3,5 mln widzów, lecz nie jest to liczba ostateczna.
Mel Gibson za swój film został uhonorowany wieloma nagrodami. W Hollywood otrzymał m.in. prestiżowe wyróżnienie tegorocznego producenta roku oraz ustanowioną przez amerykańską archidiecezję Denver nagrodę "Imago Dei" (Obraz Boga). W Polsce uhonorowany został m.in. Nagrodą im. Włodzimierza Pietrzaka w dziedzinie artystycznej "za przejmującą wizję drogi odkupienia człowieka przez Jezusa Chrystusa wyrażoną w filmie 'Pasja'" oraz nagrodą "Multimedia w służbie Ewangelii" im. Juliana Kulentego.
Franciszkanie z Nowego Jorku skierowali do reżysera list otwarty, wyrażając wdzięczność za "Pasję", a jednocześnie prosząc, by zechciał nakręcić film o założycielu ich zakonu. Pod petycją sygnowaną przez o. Glena Sudano już w pierwszych dniach podpisało się ponad 10 tys. ludzi. "Po obejrzeniu Pańskiego dzieła - napisali zakonnicy - stwierdziliśmy, iż nie jest to kolejny film o naszym Zbawicielu, lecz nadzwyczajne dzieło sztuki religijnej. Pańskie wysiłki zaofiarowały nam nowe, duchowe światło i doprowadziły nas do bliższego spotkania z Chrystusem".

Paradoksy
W niektórych krajach film natrafiał na problemy z dystrybucją. Tak było np. w Izraelu, gdzie wprost nawoływano do jego bojkotu, i we Francji. Ostatecznie, mimo niewybrednych komentarzy, we Francji zdecydował się na to tunezyjski producent filmowy Tarak Ben Ammar, stwierdzając, że wokół filmu "zmontowano intrygę według scenariusza, który nie jest scenariuszem tego filmu". Samo zaś rozpowszechnianie "Pasji" uznał za swój obowiązek. W Chinach film był dystrybuowany dzięki anglojęzycznym pirackim kopiom, budząc duże zainteresowanie chrześcijaństwem. Młody niewierzący Chińczyk stwierdził, że wybrał się na "Pasję", by poćwiczyć swój angielski, a był "głęboko poruszony tym, co zobaczył", a starszy jego rodak, katolik, przekonał się, że i z Hoolywood może przyjść coś dobrego.
Niecodzienna historia zdarzyła się w amerykańskim stanie Teksas, gdzie niejaki Dan Leach, 21-latek, po obejrzeniu filmu okazał skruchę i przyznał się do zamordowania swojej 17-letniej dziewczyny.

Cicha wojna trwa
"Pasja" swoją siłą naruszyła utrwalony współczesny kanon poprawności w spojrzeniu na ofiarę Chrystusa i samo chrześcijaństwo, pozwalający bez ograniczeń szkalować wiarę i Kościół katolicki. Kilka miesięcy przed premierą filmu Gibsona w Polsce na naszych ekranach pokazywano niezwykle napastliwy, a zarazem jednowymiarowy w swojej wymowie obraz Petera Mullana "Siostry Magdalenki". Jako przeciwwagę dla "Pasji" w maju tego roku zdecydowano się odkurzyć "Żywot Briana" Monty'ego Pythona (1979) będący parodią ofiary Chrystusa. Niedawno na ekrany kin wszedł film jednego z najbardziej znanych reżyserów współczesnych Pedro Almodovara o niedwuznacznym tytule "Złe wychowanie", traktujący o katolickim wychowaniu. BBC przygotowuje zaś serię filmów parodiujących najsłynniejsze produkcje filmowe. Jednym z pierwszych filmów przeznaczonych do wyśmiania w najbliższym czasie jest... "Pasja". W ubiegłym roku ten sam brytyjski nadawca publiczny zamierzał wyświetlić paszkwil ośmieszający Ojca Świętego pt. "Popetown", którego emisję na skutek protestów zdecydowano się odwołać. Nie są to jednak zdarzenia odosobnione. Trwają zdjęcia do filmu rozprawiającego się z qedofilią w Kościele katolickim w USA.

Co mówią widzowie?
Opinię o filmie wydają sami widzowie, którzy w ogromnej większości nie zgadzają się z jednostronnymi ocenami tzw. fachowców. Twierdzą, jak Paweł z Poznania, że "film jest wartościowy i godny zobaczenia", jak Dorota z Elbląga, że jest to "arcydzieło nie tylko w wymiarze ludzkim", jak Barbara z Krakowa, że "jest to film o bezgranicznej miłości", jak Krzysztof z Łodzi, że dzieło Gibsona "nie negocjuje 'estetyki' pasji, ono niesie przypomnienie o istocie odkupienia, poświęcenia, miłości". Warto o tym pamiętać zwłaszcza w tych dniach, gdy Ojciec Święty wynosi na ołtarze nowych błogosławionych, wśród których znajdzie się Anna Katarzyna Emmerich.
Piotr Mazur


Komentarze

#1 | wow dnia grudzień 17 2009
Wszystko zależy od światopoglądu - niektórzy mają własny - niektórzy muszą korzystać z narzuconego gotowca - film ukazuje na czym polega ta różnica - zajmij się swoimi sprawami i swoim życiem zamiast zbawiać innych bo źle skończysz / biznes to biznes a bez niego ciężko w życiu...Kościół o tym wie, Gibson również
#2 | kasia dnia luty 05 2008
Witam,

ostatnia osoba ma rację. Przepis ortograficzny mówi, że małą literą
pisze się nazwy wyznawców, a wielką literą nazwy narodowości. To sprawia
jednak kłopoty. Przywołam poradę z z Poradni językowej PWN:

"Jednak w przypadku Żydów granica między wyznaniem a narodowością jest
często trudna do przeprowadzenia. Dlatego już w Słowniku wyrazów
kłopotliwych (1994) zachęcaliśmy czytelników, aby w sytuacjach
wątpliwych używali raczej wielkiej litery niż małej."

Więcej:
[url]http://slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?szukaj=%BFyd&od=10[/url]

Pozdrawiam,
MM
#3 | 3 dnia luty 05 2008
Przypomniałeś, że jutro POPIELEC.
Dziękujemy, każdemu ta pamięć się przyda.
#4 | Leo dnia luty 05 2008
Mea Culpa,Mea Culpa
#5 | 3 dnia luty 05 2008
Leo, coś ci się chyba z przymiotnikami pomieszało.
Polak, Francuz piszemy ZAWSZE z wielkiej litery.
Jeśli chodzi natomiast o wyraz "ŻYD", to jest to kwestia bardziej skomplikowana. Otóż, jeżeli określa narodowość, to piszemy z wielkiej litery. Natomiast wyraz mający określać wyznawcę religii mojżeszowej piszemy z małej litery.
Dodam może jeszcze, że nie każdy Żyd jest żydem i odwrotnie.
#6 | Leo dnia luty 04 2008
odp.do kasi
Jesli slowo zydzi znajduje sie jako drugi wyraz w zdaniu to pisze sie go z malej anie z duzej litery ,podobnie jak polacy ,francuzi itd.
prosze troche poczytac ortografie i prawidla pisowni.
Zydzi nie musza byc zawsze wielcy ,sa zwyklym narodem !!
#7 | kasia dnia styczeń 24 2008
Al-salvus

Żydzi pisz z dużej litery
#8 | Al-salvus dnia grudzień 14 2007
Film bardzo dobry jeden z nie nielicznych ktore przyszly z zachodu a puszczane powinny byc w szkole na lekcji religii . Mlodziez kpi z meki Chrytusa nie zdaje sobie sprawy jakiej wagi jest ta rzecz . Meka Pana Jezusa jest darem dla nas chrzescijan. Tak samo faktem jest że żydzi ukrzyzowali Chrystusa i do dziś robią to samo . Bo żydzi nie tańczyli i modlili się do cielca dalego że widzieli w nim Boga , oni go wielbili bo był ze złota .
#9 | do pani/panny AnnaE dnia październik 09 2007
Wzruszające.
#10 | kasia kisielewska dnia kwiecień 19 2007
film bardzo trudny , choć wszystko znane mi dotąd ,lecz moja wyobrażnia na temat męki Chrystusa to był cukierek ,,fizyczne męki , a psychiczne coś w nawiązaniu tak myslę do nocy duszy,wyszłam z filmu przygnębiona ,to wszystko zło świata zwaliło się na barki Jezusa,ani trchę niegodni jego męki i kto może powiedzieć że sam może siebie zbawic? to zadanie tylko dla Boga
#11 | AnnaE dnia kwiecień 02 2007
Było to doznanie mistyczne, czułam się prawie jak na liturgii Mszy Świętej...
Na sali nikt nie wstydził się płakać. Pamiętam mój niemal szok po wyjściu z kina: świat szary i obcy. Na przystanku ludzie (inni widzowie) ze spuszczonymi oczyma. Czasem jakieś spojrzenie i nieśmiało-czuły uśmiech.
Co ja wyniosłam?
Dla mnie wspaniałą muzykę. Często mi towarzyszy; kupiłam płytę. Zawsze wprowadza mnie w ten przedziwny nastrój skłaniający do medytacji.
Z obrazów:
Magdalena leżąca w prochu z delikatnie, nieśmiało wyciągniętą dłonią w kierunku stopy Jezusa. I jego silne, zdecydowane ramię podnoszące ją z tego prochu. Tak, na to ramię ja też mogę zawsze liczyć.

***
Upadłam na mojej drodze;
Była taka piękna, prosta,
jasna i wygodna.
A teraz leżę twarzą w pyle.
Nie mam sił powstać
i jeszcze te rozdroża.
Podnosisz moją twarz,
potem mnie całą;
"Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem,
zapomniałaś?"
Tak, już wiem.
Jezu, ufam Tobie.
A.E.
______________________
To mój ekwipunek na tą moją drogę...
#12 | AnnaE dnia kwiecień 02 2007
Wydaje mi się, że większość dorosłych osób ten film obejrzała.
Ks. prof. Waldemar Chrostowski, tłumacz polskich napisów w rPasjir1; powiedział, że rkażdy widz wyniesie z tego filmy tyle na ile zasługuje, na ile potrafi się otworzyćr1;.
Co ja wyniosłam z tego filmu?
Napisałam to już przy innej okazji. Tu tylko powtórzę.
#13 | Klaudia dnia kwiecień 02 2007
SmileOglądałąm film straszny ale mam pytanie czy macie może jkaieś linki do zdięć z filmu

Aby dodac komentarz kliknij na plusik po prawej stronie


Powiadomienia

Podaj swój adres e-mailowy:

I bądź z nami na bieżąco

Wygenerowano w sekund: 0.10
4,973,833 Unikalnych wizyt
Tagi: Platforma / Donald Tusk / Rzad / Sejm / Afera w rzadzie
Polityka / Informacje / Gazeta Wyborcza / TVN / Media / Gospodarka / Plotki
Radio Maryja / TV Trwam / Telewizja Trwam / Nasz Dziennik