Wyszukiwarka

Nawigacja

· Strona Główna

· Artykuły

· Kraj

· Myśl

· Media

· Pliki

· Galeria


imprezatechno
Muzyka techno

iluzja
Impreza

Wałęsa Bolek
TW Bolek

Nocnazmiana
Nocna zmiana

Donald Tusk

Plusydodatnie
Plusy dodatnie plusy ujemne

POrażka roku

Przed i PO


Słowa prawdy

Krzysztof Wyszkowski - wywiad

Anna Walentynowicz - wywiad

Adam Michnik

PrzystanekWoodstock
Przystanek Woodstock WOŚP 2006

Woodstock - przystanek do piekła

Erozja - Przystanek Woodstock 2006

22 minuty - Woodstock 2007

Przebudzenie - Woodstock 2007

Stanisław Michalkiewicz - wywiad

Piotr Gontarczyk - wywiad

Władcy Móch

Wiatraki elektryczne
- biznes i oszustwo

Geotermia

Unia Europejska

ORĘDZIE PREZYDENTA RP PANA LECHA KACZYŃSKIEGO

EXPOSE PREMIERA RP PANA JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO

Agora

Fakty o TVN

Moskiewskie pieniądze dla SLD

17 września

Józef Piłsudski

Roman Dmowski

Pomoc dla Polski

Pogrom kielecki

Wtórne kłamstwo katyńskie

Masoneria

Patriotyzm

Biało czerwona flaga

Liberalizm

Skąd nienawiść do katolicyzmu?

Jasnogórskie Śluby Narodu

Chrzescijaństwo

Z zamyśleń nad... polską szkołą

Postmodernizm

Rodzina nadzieją świata

Płodność

Ewolucja biologiczna

Naprotechnologia

IN VITRO

PRAWDA O IN VITRO

Feminizm

Aborcja

Aborcja list

Pornografia

Róbta co chceta

Plotka

Sekta

Joga i Medytacja

Wróżby - mediumizm

Islam

Globalizacja

Eutanazja

Homoseksualizm a prawo

Kod Leonarda da Vinci

Harry Potter

Pasja Gibsona

Co Polska dała światu?

Zdrowa filozofia

Katrina i Pan Bóg

Naród bohaterów

Z zamyśleń nad... kulturą polską

::Ludzie PO::

Donald Tusk

Hanna Gronkiewicz-Waltz

Władysław Bartoszewski

Julia Pitera

Stefan Niesiołowski

Janusz Palikot

::Życiorysy sławnych ludzi::

Kłamstwa Aleksandra Kwaśniewskiego

'Budowniczy' IV RP

Czesław Miłosz - antypolska alergia

Jerzy Urban, redaktor naczelny Nie

BRONISŁAW GEREMEK, członek władz Unii Wolności

Marek Borowski - ideowy komunista

Jerzy Wiatr - Spuścizna stalinowskiego politruka

Włodzimierz Cimoszewicz - syn stalinowca

Adam Michnik - załgany rodowód

Jerzy Owsiak - lewicowy rodowód

Leszek Balcerowicz - portret doktrynera

Agnieszka Holland


RAPORT WSI

Geotermia

Geotermia szansą dla Polski

Projekt badawczy Fundacji "Lux Veritatis" przy odwiercie geotermalnym na terenie Centrum Polonia in Tertio Millennio ruszył w sobotę, 30 sierpnia 2008 roku. Prace prowadzone są przez firmę Poszukiwania Nafty i Gazu Jasło sp. z o.o.
fot. K. Cegielska

Szanowni Czytelnicy "Naszego Dziennika"!

Zgodnie z przyjętymi międzynarodowymi zobowiązaniami, Polska do 2010 roku winna wyprodukować 7,5 proc., a do 2020 roku 20-30 proc. użytkowanej energii z zasobów odnawialnych. Dziś jest to nierealne! Aby ten cel osiągnąć, winniśmy wykorzystać dwa najzasobniejsze narodowe źródła czystej energii: geotermię i biomasę. Szczególną rolę w rozwoju społeczno-gospodarczym winna mieć energia geotermiczna (gorące wody, gorące skały), której zasoby tylko do głębokości 3 tys. metrów przekraczają przeszło 150 razy nasze roczne potrzeby. 
Wychodząc naprzeciw narodowym potrzebom w zakresie ograniczania importu paliw, dywersyfikacji nośników energii oraz wytwarzania koniecznej czystej energii, Fundacja "Lux Veritatis" uzyskała koncesję geologiczną na badania, eksploatację i wykonanie odwiertu badawczego na terenie kompleksu Polonia in Tertio Millennio w Toruniu, w 2007 r. zaś uzyskała dofinansowanie na ten cel z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Niestety, obecny rząd nie dostrzega tych problemów, nie przestrzega podpisanych zobowiązań i zerwał jednostronnie tę umowę. 
Należy podkreślić, iż wieloletnie badania geologiczne województwa kujawsko-pomorskiego pod względem wykorzystania geotermii przez różne zespoły badawcze, w szczególności zespół profesora Juliana Sokołowskiego, potwierdziły, że obszar ten należy do najzasobniejszych i najkorzystniejszych w Polsce. Projekt Geotermii Toruńskiej powstał z uwagi na potrzeby gospodarcze, ekonomiczne i ekologiczne Polski. Ma on pokazać, że w Polsce można i należy bezwzględnie korzystać z geotermii, jak w wielu innych krajach Europy i świata, gdzie jest ona priorytetem, energetyką XXI wieku. 
Wiercony aktualnie otwór badawczo-produkcyjny ostatecznie wykaże, jaką temperaturę, skład chemiczny i wydajność wody można uzyskać na obszarze nie tylko Torunia, największego w Polsce geotermalnego okręgu grudziądzko-warszawskiego, ale i na obszarze całej Polski. Ten wzorcowy, demonstracyjno-dydaktyczny projekt należy bezwzględnie i profesjonalnie doprowadzić do końca. Wesprzyjmy zatem wszyscy Geotermię Toruńską, stwórzmy nową szansę rozwoju samorządnej i niepodległej, suwerennej energetycznie Polski.
Geotermia i biomasa oraz czysty węgiel i własny gaz winny być głównymi kierunkami rozwoju polskiej energetyki XXI wieku!

Zarząd Polskiej Geotermalnej 
Asocjacji im. prof. J. Sokołowskiego:
lek. med. Zofia Krasicka-Domka
prof. Ryszard H. Kozłowski
mgr inż. Witold Płatek
płk. dr inż. Mieczysław Struś
mgr inż. Bogumił Wrona
prof. Jacek Zimny



Inwestycja Fundacji "Lux Veritatis" zasługuje na szczególną uwagę, m.in. z racji zastosowania po raz pierwszy w polskiej geotermii tzw. fiberglassów, czyli rur z włókna szklanego, które nie ulegają korozji. Rury zostały sprowadzone z USA
fot. K. Cegielska

Budujmy Polskę, zamiast ją niszczyć
Z o. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem i założycielem Radia Maryja, rozmawia Jacek Dytkowski

Na jakim etapie są wiercenia badawcze w celu odkrycia zasobów wód geotermalnych w Toruniu?
- Na dzisiaj dochodzimy do 1500 metrów.

Jakie znaczenie dla Polski ma geotermalny odwiert badawczy w Toruniu?
- Chodzi o ekologię, czyli ekologiczne wykorzystanie odnawialnych źródeł energii. A ekologia to jest przyszłość. Podkreślę, że istnieje obowiązujące Polskę zalecenie Unii Europejskiej obligujące do czerpania części energii ze źródeł odnawialnych. Więc mamy konkretne zobowiązania i idziemy w tym kierunku.

Ta inwestycja nie cieszy się poparciem i sympatią obecnych władz...
- Nie mogę pojąć jednego, iż ten rząd, który ma nałożone przecież te zobowiązania, inwestycję naukowo-badawczą w Toruniu stara się popsuć. To jest jakieś niszczenie i działanie na szkodę.

Niedawno odbył się protest w Brukseli pracowników przemysłu energetycznego, którzy obawiają się nałożonych nam limitów na emisję dwutlenku węgla, co spowoduje wysokie kary, jakie wszyscy będziemy musieli płacić. Tymczasem obecne władze w Polsce nie chcą dostrzec szansy, jaką niesie za sobą w takiej sytuacji energia ze źródeł odnawialnych...
- Będziemy płacić wielkie kary. Natomiast my ze swoim przedsięwzięciem wyszliśmy właśnie naprzeciw zapotrzebowaniu naszego kraju. Celem jest pokazanie Polsce, że posiada te zasoby wód geotermalnych, możliwe do wykorzystania. Chodzi o danie przykładu, by Polacy zaczęli się interesować tymi bogactwami naturalnymi i z nich korzystać. Możemy przecież w ten sposób uwolnić się od źródeł energii uzależniających nas i naszą gospodarkę od dostawców z zewnątrz. Przede wszystkim od drogich energii, które zanieczyszczają środowisko. My poprzez swoje badania zamierzamy wskazać na źródło taniej energii. Dlatego to, co się dzieje obecnie w tej kwestii, jest dla mnie niezrozumiałe, po prostu - działanie na szkodę.

Wskażmy konkretnie, kto jest za to odpowiedzialny.
- Maciej Nowicki, minister środowiska, i sekretarz stanu tego resortu - Stanisław Gawłowski. Tę logikę widać bardzo jasno, mamy na to dowody. Jeszcze w styczniu minister Nowicki i sekretarz stanu Stanisław Gawłowski informował w mediach, że wszystko przebiega zgodnie z planem.

Tymczasem wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski polecił pracownikom NFOŚiGW znalezienie pretekstu do zerwania z Fundacją "Lux Veritatis" umowy o dotację na badania geotermalne...
- A zauważmy przy tym, że ze względu na swój naukowy charakter są one bardzo drogie - kosztują ponad 28 mln zł, a oni robią wszystko, byśmy tego nie realizowali. Dla mnie jest to po prostu niewyobrażalne działanie na szkodę. Dlatego w styczniu jeszcze mówili przed kamerami telewizyjnymi, że wszystko jest w porządku, że odwierty się odbędą. Wobec tego zdecydowaliśmy się realizować przedsięwzięcie, ponieśliśmy już koszta - weszliśmy w zobowiązania i to jest dramat. Podpisaliśmy przecież prawnie obowiązującą umowę, wszystko zgodnie z harmonogramem trzeba było wykonać, z niczym nie mogliśmy się spóźnić. Gdy weszliśmy w inwestycję i koszta - oni w maju złamali umowę.

Ale pozostała jeszcze koncesja na badania geotermalne...
- Jest ona ważna i w ciągu dwóch lat musi być zrealizowana, bo jeżeli nie - wtedy przepadnie. A wokół tych zasobów w Toruniu i w Polsce kręcą się różni ludzie z zagranicy, zainteresowani ich wykorzystaniem, tak jak zresztą dzieje się w przypadku innych bogactw naturalnych w Polsce.
Widzimy np., jak sprzyja swoim obywatelom rząd niemiecki. Mianowicie pomaga on na różne sposoby, w tym finansowo, aby te źródła energii odnawialnej pozyskiwać. Oni w tej kwestii bardzo się spieszą - w Polsce natomiast przeszkadza się takim inicjatywom. Zauważmy, że Niemcy posiadają niewielkie w porównaniu z nami zasoby wód geotermalnych. My mamy je ogromne, a zamiar ich wykorzystania polski rząd niszczy.

O czym to świadczy?
- To się wpisuje w jakieś generalne działanie antypolskie.

Kto był pomysłodawcą projektu odwiertów naukowo-badawczych w Toruniu?
- Czerpiemy wiedzę od osób kompetentnych. Polska ma wybitnych specjalistów w różnych dziedzinach - także i w tej. Bo to właśnie Polacy, m.in. świętej pamięci prof. Julian Sokołowski, prof. Ryszard Kozłowski i prof. Jacek Zimny kiedyś do nas przyjechali. Byłem wówczas zaskoczony, gdy prof. Sokołowski pokazał mi pewne wykresy - powiedziałbym - "podłogi", po której wszyscy stąpamy. Przedstawiały one cały przekrój ziemi i jego wygląd, ukazujący to, czego się można spodziewać pod jej powierzchnią. Profesor powiedział wskazując na plan: "Tu są wody geotermalne w postaci ogromnej niecki ciągnącej się od Grudziądza poprzez Płock, aż do Łomianek". Oznajmił nam, że powinny to być źródła ciepłe i następnie wyjaśnił, co można z nimi robić, jak je wykorzystać itd. Powiedział nam o tym wszystkim i zaproponował, by zademonstrować te bogactwa naturalne całej Polsce i Polakom. Zdecydowaliśmy więc, że tutaj, przy Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej, powstanie ta inwestycja. Niech Polacy się dowiedzą - będzie to pokazowy ośrodek, który czerpie energię z wód geotermalnych. A wtedy niech ludzie naciskają na rządzących, ażeby nie blokowali tych spraw, a raczej je wspierali. Muszę jeszcze powiedzieć, że właśnie na te źródła geotermalne, na energię odnawialną i w ogóle na sprawy związane z ekologią jest przeznaczonych w budżecie NFOŚiGW wiele miliardów złotych. Niestety, sytuację, z jaką mamy teraz do czynienia, można określić jako jakieś szkodzenie i przeszkadzanie. Dlatego jest to dla mnie niezrozumiałe.

To narażanie kraju na straty, bo przecież będziemy płacili w nieodległej przyszłości wysokie kary za nadmierną emisję dwutlenku węgla...
- Tak.

Kto wykonuje obecnie odwierty w Toruniu?
- Firma Poszukiwania Nafty i Gazu Jasło sp. z o.o. Na początku musieliśmy wpłacić parę milionów złotych jako wadium. Mamy więc zobowiązania. Płacić powinien nie tylko NFOŚiGW, mimo że są to odwierty naukowo-badawcze, ale pewien procent kosztów musi włożyć także Fundacja "Lux Veritatis", która otrzymała koncesję. Wyniki tych prac miały być własnością Ministerstwa Środowiska. Zaznaczam, że są to pierwsze badania tego typu w Polsce.

Czego Ojciec Dyrektor spodziewa się po pozytywnych wynikach tych badań?
- Jeżeli wody geotermalne będą miały odpowiednią temperaturę, wtedy przede wszystkim będzie można uzyskiwać energię elektryczną. A tę państwo ma obowiązek odkupywać - my nie mamy prawa jej zatrzymywać. Możemy z kolei później odkupić ją od państwa. Druga sprawa to kaskadowe wykorzystanie tej energii odnawialnej do produkcji m.in. ogrzewania. Trzecie znaczenie polega na możliwości wybudowania basenów z ciepłą wodą zawierającą minerały, pomocne w leczeniu różnych schorzeń. Ciepło wydzielane przez te źródła można zastosować również w wielu innych rozwiązaniach, np. w suszarniach, ogrzewając place lub nawet stadion itd. Chcemy więc pokazać możliwości, jakie niesie ze sobą ten rodzaj energii odnawialnej. Na tym terenie nie byłoby żadnego innego źródła ogrzewania: ani grama węgla, centymetra sześciennego gazu czy oleju. Innymi słowy, zbudowalibyśmy taką "ekologiczną zieloną wyspę". Chcieliśmy pokazać, że jest to możliwe i niech Polska zmierza w tym kierunku. Takie przedsięwzięcia realizują przecież Amerykanie, Niemcy, Japonia, Francuzi, Austriacy itd. Są to różne kraje, nie mówię tu już o Islandii.

Czyli produkcja energii elektrycznej ze źródeł geotermalnych byłaby pierwszym takim rozwiązaniem w Polsce?
- Tak, tylko że jest to zależne od ilości stopni tej ewentualnie ciepłej wody. Zatem trzeba by tu było mieć odpowiednią temperaturę. Zobaczymy, co się okaże.

Ile jest przewidzianych odwiertów?
- Odwiert pierwszy, który - jeszcze raz zaznaczam - jest odwiertem naukowo-badawczym, stąd takie duże koszta. Poza tym należy wykonać drugi odwiert, gdyż potrzeba nam ich minimum dwa, a nawet powinny być trzy, ponieważ tę wodę trzeba z powrotem wpompować do ziemi, gdzie ponownie się ogrzewa. Następnie wraca ona znowu na górę, więc jest to cykl nieskończony, bowiem ziemia ma wewnątrz naturalne ciepło, które ją ogrzewa.

NFOŚiGW zerwał kilka miesięcy temu umowę z Fundacją "Lux Veritatis" na badania geotermalne. Jak wygląda wobec tego sprawa sfinansowania odwiertów badawczych?
- Fundusz odmówił nam pieniędzy, a Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wprost napisało do nas, że nie wolno nam robić żadnej zbiórki publicznej i ogłaszać numeru konta. Powstał więc komitet złożony z naszych przyjaciół i sympatyków, żeby jednak taką zbiórkę można było zorganizować. Wystosowali oni pismo w tej sprawie do MSWiA z prośbą o zgodę i teraz czekamy, co będzie dalej. Zatem nie wolno obecnie nam ogłaszać konta Fundacji "Lux Veritatis", ale pomagać jej może każdy. Ma ona przecież różne cele i liczę na to, że Polacy znajdą wyjście z tej trudnej sytuacji, tak jak znajdowali w sprawie kościołów, np. w diecezji przemyskiej, których budowy zabraniali komuniści. I teraz - powiedziałbym - dzieje się podobnie jak za czasów komunizmu. Mamy nową lewicę - oczywiście oni się nazwali inaczej, a to jest to samo. Obecnie rządzący, delikatnie mówiąc, to prawica lewicy i lewica prawicy. Nazywają się teraz różnie, ale to w rzeczywistości to samo, wraz z ich działaniem na szkodę. To dramat, ale zobaczymy, jak sprawy się potoczą. Proszę rodaków o modlitwę, a także o jakieś działania. Niech wpływają na swoich posłów, niech ich informują o tym, co robi Platforma Obywatelska. Niech idą do PO i Polskiego Stronnictwa Ludowego i mówią, żeby nikt nie działał na szkodę. Niech Polak Polaka wspiera. Budujmy więc wszyscy razem Polskę, zamiast ją niszczyć.

Dziękuję za rozmowę.





Warszawa, NFOŚiGW, dn. 7 grudnia 2007 r.

Notatka Służbowa

Na spotkaniu, które odbyło się na życzenie Sekretarza Stanu Pana Stanisława Gawłowskiego, w dniu 5 grudnia 2007 r., o godzinie 13.30, w Ministerstwie Środowiska, polecono pracownikom NFOŚiGW w osobach: Zastępcy Prezesa NFOŚiGW Pana Jerzego Wolskiego, Pana Tadeusza Reklewskiego - Dyrektora Departamentu Geologii i Górnictwa w NFOŚiGW i Pani Marii Malinowskiej - Kierownika Wydziału Geologii i Górnictwa NFOŚiGW, złożenie pisemnych wyjaśnień w sprawie procedowania wniosku Fundacji Lux Veritatis o zwiększenie kwoty dotacji przeznaczonej na poszukiwawczy odwiert geologiczny TG-I w Toruniu.

Spotkanie odbyło się w gabinecie Sekretarza Stanu a uczestniczyły w nim wyłącznie wyżej wymienione osoby. Temat spotkania dotyczył trybu pracy i sposobu procedowania przedmiotowego wniosku Lux Veritatis w NFOŚiGW.

Ponadto Sekretarz Stanu Pan Stanisław Gawłowski, uznał fakt braku uruchomienia umowy z Fundacją Lux Veritatis oraz związanego z nią aneksu za okoliczność korzystną z punktu widzenia interesu publicznego a następnie polecił zebranym pilne zbadanie możliwości wypowiedzenia aneksu do odpowiedniej umowy dotacji.

Podpisali:

dr inż. Tadeusz Reklewski,
Dyrektor Departamentu Ochrony Powierzchni Ziemi, Geologii i Górnictwa

inż. Maria Malinowska,
Kierownik Zespołu Geologii i Górnictwa

Jerzy Wolski,
Zastępca Prezesa Zarządu


16-calowe rury przygotowywane są do umieszczenia w otworze wiertniczym
fot. K. Cegielska

Niemcy: Rząd niemiecki przeznacza na badania geotermalne około 20 mln euro rocznie
Zielone światło dla geotermii

Z dr. Horstem Kreuterem, specjalistą ds. geotermalnych źródeł energii z Geothermal Engineering GmbH (GeoT), rozmawia Waldemar Maszewski

Panie doktorze, czy geotermia w Niemczech to poważny temat, czy tylko zabawa pewnej grupy ludzi zafascynowanych energią skupioną w środku ziemi?
- Już w 2002 roku Bundestag zlecił przeprowadzenie badań, które udowodniły, że źródła geotermalne mogą być skutecznie wykorzystywane jako źródła energii. Jest udowodnione, że długoterminowo można korzystać ze źródeł geotermalnych, otrzymując nawet do 50 proc. zaopatrzenia takiego kraju jak Niemcy w energię. Dlatego już w Niemczech nikt nie uważa, że poszukiwania geotermiczne to jakaś gra lub zabawne hobby, to jest prawdziwe i poważne źródło energii do wykorzystania. 

Dlaczego więc geotermia nie jest ciągle tak popularna, jak mogłoby się wydawać, patrząc na ewentualne korzyści płynące z jej eksploatacji?
- Jest wiele powodów takiego stanu rzeczy. Po pierwsze, geotermia bardzo późno została prawnie uznana przez państwo jako odnawialne źródło energii, mianowicie dopiero w 2000 r., podczas gdy energia słoneczna i wiatrowa już na początku lat 90. Po drugie, wszystkie projekty geotermiczne są projektami długoterminowymi i kosztownymi. Mamy tu do czynienia z projektami wieloletnimi, których koszty sięgają od 20 do 60 mln euro. I dlatego w dalszym ciągu tak niewiele z nich realizowanych jest jednocześnie. Poza tym od początkowej idei borowania, do uzyskania np. prądu mija minimum kilka lat. Innymi słowy, w przypadku geotermalnych inwestycji znacznie wydłuża się czas potrzebny do zebrania odpowiedniego doświadczenia w kwestii budowy i eksploatacji tego typu źródeł. Dla przykładu inwestycję z wykorzystaniem wiatru można zakończyć w ciągu jednego roku, a my potrzebujemy minimum pięciu lat. 

Czy geotermia może stać się konkurencyjna w stosunku do tradycyjnych źródeł pozyskiwania energii?
- Jest jeszcze jeden powód, dlaczego - przynajmniej jak na razie - geotermia nie jest konkurencyjna w stosunku do innych źródeł energii, a mianowicie nasze badania - jak mówiłem dość drogie i wieloletnie - niosą ze sobą duże ryzyko. Kiedy budujemy wiatraki, wiemy dokładnie, jak wieją w tym miejscu odpowiednie wiatry i na tym w zasadzie kończy się ryzyko, natomiast w przypadku poszukiwania źródeł geotermalnych koszty są nieporównywalnie większe, bowiem najpierw musimy wwiercić się na głębokość około dwóch, trzech tysięcy metrów, aby stwierdzić, czy jest tam wystarczająca ilość ciepłych źródeł. 

Czy niemiecki rząd wspiera finansowo projekty geotermalne?
- Tak, niemiecki rząd od wielu już lat wspiera projekty związane z odnawialnymi źródłami energii, w tym oczywiście także geotermię. Przy pracach związanych z poszukiwaniami źródeł geotermalnych państwo ubezpiecza takie projekty, czyli bierze na siebie prawie całe ryzyko ewentualnego fiaska tego rodzaju robót. Innymi słowy, inwestor zamiast pięciu, siedmiu milionów zainwestowanych euro nie straci wszystkiego, lecz jedynie około jednego miliona, resztę gwarantuje państwo. Rząd przeznacza na badania geotermalne w Niemczech około 20 milionów euro rocznie.

Kto jest zainteresowany prowadzeniem prac związanych z poszukiwaniem i eksploatacją złóż geotermalnych?
- Do tej pory w geotermiczne źródła pozyskiwania energii inwestowały jedynie małe firmy, gdy w tym samym czasie energią słoneczną lub wiatrową zainteresowane były wielkie koncerny. Teraz to się zmienia i także w tego typu przedsięwzięcia rozpoczęły inwestować duże niemieckie i europejskie koncerny, takie jak duża znana firma z Islandii - znana z pozyskiwania geotermalnych źródeł energii. Zainteresowanie wykazują także takie potentaty energetyczne jak EON lub RWE.

Ile obecnie w Niemczech funkcjonuje czynnych zakładów geotermalnych?
- Obecnie w Niemczech pracuje pięć elektrowni geotermalnych produkujących prąd i trzy są prawie ukończone lub rozpoczną pracę w najbliższych tygodniach lub miesiącach. Ponadto funkcjonuje kilkanaście mniejszych geotermalnych zakładów produkujących ciepło. 



Co Pan, Doktorze, sądzi na temat złóż geotermalnych w Polsce? Czy powinny być prowadzone w Polsce przedsięwzięcia polegające na poszukiwaniu źródeł geotermalnych?
- Kwestia położenia źródeł geotermalnych w Polsce jest według mojej wiedzy podobna do położenia źródeł w Niemczech. Oczywiście także w Polsce powinny być prowadzone badania poszukiwawcze alternatywnych źródeł energii, która tkwi w ziemi. Jest to znakomity sposób na dywersyfikację źródeł energii, bowiem poprzez własne źródła geotermalne Polska mogłaby w jakimś stopniu uniezależnić się np. od rosyjskiego gazu lub arabskiej ropy. Ponadto przy wykorzystywaniu własnych geotermalnych źródeł energii wzbogaciłyby się rodzime firmy, a nie oligarchowie rosyjscy. To jest po prostu opłacalne dla kraju.

Dziękuję za rozmowę.


Geotermalny boom w Niemczech
Pod rządami Platformy Obywatelskiej w Polsce brakuje, niestety, mechanizmów wspomagających rozwój energetyki opartej na zasobach odnawialnych. Jak to wygląda u naszych zachodnich sąsiadów?

Dane niemieckiego Ministerstwa Środowiska, Ochrony Przyrody i Bezpieczeństwa Jądrowego (Bundesministerium für Umwelt, Naturschutz und Reaktorsicherheit) informują, że potencjał techniczny energii geotermalnej wynosi w Niemczech 198 000 PJ (jedna jednostka PJ odpowiada energii zawartej w około 23 tys. ton ropy naftowej). Według obliczeń naukowców z AGH i Politechniki Krakowskiej ten sam potencjał w Polsce kształtuje się na poziomie 625 000 PJ (a więc jest trzykrotnie większy).
W Niemczech, wokół Monachium, aktualnie buduje się kilkanaście elektrociepłowni geotermalnych. Równolegle rozbudowuje się w gminach sieć ciepłowniczą, którą popłynie "ciepło" z odwiertów.
W Hanowerze w Dolnej Saksonii realizowany jest duży projekt geotermalny. W Bawarii, w miejscowości Pfälzischen Landau, w ostatnich miesiącach powstały dwie elektrownie geotermiczne (elektrownie wykorzystujące energię gorących skał na dużych głębokościach). W samej Bawarii złożono 70 nowych wniosków o zezwolenie na budowę podobnych obiektów, a w całych Niemczech liczba próśb o zezwolenie wynosi aktualnie 180. Dla dr. Wernera Bussmanna, prezesa Geotermalnej Asocjacji w Niemczech, boom ten nie jest żadnym zaskoczeniem. Olbrzymi potencjał energetyczny tkwiący w głębokiej geotermii był dotąd celowo pomniejszany, wręcz politycznie ignorowany (skąd my to znamy?). Niemieckie Ministerstwo Środowiska już w 2002 roku według wstępnych obliczeń przedstawiło możliwy do uzyskania potencjał energii elektrycznej z geotermiki na poziomie 350 TWh, co stanowi około 60 proc. zapotrzebowania w Niemczech na energię elektryczną. - Technika wiertnicza poczyniła dalsze postępy i teraz wszyscy chcą wiercić [poza programem rządu RP - dop. R.H.K.] - stwierdza dr Bussmann. Rynek geotermalny w Niemczech rozwija się błyskawicznie. Wpłynęło na to stworzenie przez rząd właściwej atmosfery, odpowiednich mechanizmów wspierania tych inwestycji, w tym udogodnienia finansowe w różnej formie:
- Od początku 2009 roku cena 1 kWh uzyskanej z elektrowni geotermalnej zostanie podniesiona do 16 centów (bardzo korzystny mechanizm dla inicjatorów budowy tych jednostek).
- Wszyscy budowniczy elektrociepłowni geotermalnych, którzy zdążą uruchomić te inwestycje do 2015 roku, otrzymają dodatkową premię w wysokości 4 centów/kWh. Jeżeli pozostała energia cieplna zostanie włączona do sieci grzewczej, można będzie otrzymać dodatkowy "bonus" w wysokości 3 centów/kWh.
- Przewiduje się następujące kredyty dla projektów geotermii głębokiej (powyżej 100 metrów głębokości:
- kredyt (tzw. Tilgungszuschuss) w wysokości 200 euro/kWh, maksymalnie 2 miliony euro dla budowy zakładu geotermalnego (dofinansowanie bezzwrotne - umarza się po ukończeniu budowy);
- kredyt w wysokości 5 milionów euro, umarzany po ukończeniu głębokiego wiercenia;
- kredyt w wysokości do maksymalnej kwoty 1,5 miliona euro dla każdej inwestycji związanej z budową sieci ciepłowniczej (również umarzany).
Sumaryczna wysokość umarzanego kredytu wynosi więc 8,5 miliona euro (czyli około 29 milionów polskich złotych).
W Meklemburgii i Brandenburgii planuje się głębokie odwierty do głębokości około 4500 metrów. Na rynek niemiecki wchodzą firmy różnych państw: obecnie działa sześć firm norweskich, dwie z Islandii, również pojawiają się przedsiębiorstwa wiertnicze z Polski. Portfel zamówień firmy wiertniczej Daldrup & Söhne jest pełen; aby wywiązać się z zawartych kontraktów, przedsiębiorstwo uzyskało dodatkowy kapitał w wysokości 22 milionów euro, wchodząc na giełdę.
Prof. dr hab. Ryszard Henryk Kozłowski



FrancjaBogactwo basenu paryskiego
Z inż. Regisem Labelle'em, specjalistą od urządzeń gazowych, kierownikiem zespołu zajmującego się badaniami i opracowywaniem nowych typów pomp dla geotermii i instalacji odzyskujących energię z przepływu gazu, zatrudnionym we francuskiej firmie Cryostar, rozmawia Franciszek L. Ćwik

Jakimi zasobami geotermicznymi dysponuje Francja?
- Zainteresowanie wykorzystaniem ciepłych wód jako źródła energii rozpoczęło się u nas po pierwszym kryzysie paliwowym w latach 70. Dokonano wówczas inwentarza głęboko położonych ciepłych wód. Okazało się, że znajdują się one na terenach najbardziej zaludnionych. W latach 80. zrobiono podobne, regionalne spisy źródeł umieszczonych płytko i najłatwiejszych do eksploatacji. Obecnie jest opracowywana nowa metodologia inwentarza tych zasobów. Projekt ten nosi nazwę COPGEN (Kompilacja Krajowego Potencjału Geotermicznego). Od wielu lat wiadomo, że pod ziemią Francja posiada prawdziwy skarb geotermiczny, którego tylko znikoma część jest eksploatowana. Obecnie istnieje 65 tego rodzaju instalacji przeznaczonych do ogrzewania miejskiego. Najlepiej nadaje się do tego geotermia bardzo niskiej energii. Służy do ogrzewania mieszkań, domów, urzędów, szpitali czy centrów handlowych. W ostatnich latach obserwuje się we Francji wzrost sprzedaży pomp do ogrzewania geotermicznego. W roku 2005 sprzedano 13 200 sztuk tego sprzętu, w stosunku do 700 instalacji zrealizowanych w roku 1997. Od 2002 r. sprzedaż ich zwiększa się rocznie o 70 procent. W roku 2006 zainstalowano 53 tys. nowych typów aparatów (geotermicznych i aerotermicznych), co czyni Francję drugim rynkiem europejskim po Szwecji. Francuskie wody, zaliczane do geotermii bardzo niskiej energii, mają temperaturę od 10 do 14 st. C.

W których rejonach Francji najprężniej rozwija się geotermia niskiej energii?
- Postęp w rozwoju geotermii istnieje, ale nie na miarę możliwości. Najwięcej podziemnych, ciepłych wód znajduje się w basenie paryskim. Jest tu pięć dużych zasobów wodnych, w tym największy dogger, o powierzchni 15 tys. km2, posiadający wody o temperaturze od 56 do 85 st. C. Eksploatują je obecnie 34 instalacje geotermiczne. Ich rozwój nastąpił w latach 80. z uwagi na znaczny wzrost cen ropy naftowej. Do 1985 r. dokonano około 100 operacji. Później nastąpiło pewne załamanie się tych projektów.

Czy na przeszkodzie stanęły problemy natury ekonomicznej bądź technicznej?
- Przede wszystkim zdrożały kredyty, co zastopowało rozwój tej geotermii. Doszły też trudności techniczne. Pojawił się problem korozji i zapychania się rur, ale od 1989 r. rząd zaangażował się w negocjacje z wykonawcami tych inwestycji. Rozłożono korzystnie spłaty kredytów, co pozwoliło na uratowanie 30 instalacji. Progresywnie też uporano się z korozją. Dzisiaj można śmiało powiedzieć, że środki techniczne nie stanowią już problemu.

Jakie są perspektywy rozwoju geotermii we Francji?
- Jak już wspomniałem, obecnie pracuje 65 instalacji. Dla rozwoju tej geotermii w basenie paryskim powołano Regionalną Agencję Środowiska i Nowych Energii Regionu Paryskiego (ARENE). Celem jest zapewnienie obecnym instalacjom optymalnie sprawnej eksploatacji, zapobieganie awariom w perspektywie ich rozbudowy. Ocenia się, że geotermia niskotemperaturowa może zastąpić rocznie 1265 GWh. Oznacza to zmniejszenie emisji dwutlenku węgla o 401 200 ton. Ale istnieją u nas również możliwości rozwoju geotermii wysokoenergetycznej. Chodzi o takie regiony, jak Masyw Centralny i basen Renu, gdzie na 5 km głębokości woda osiąga temperaturę 250 st. C. Od 1987 r. w Soultz-sous-Forýt, w ramach kooperacji francusko-niemiecko-angielskiej, przy finansowym wsparciu Unii Europejskiej, realizuje się program mający na celu wykorzystywanie głębokiej energii. Chodzi nie tylko o eksploatację wody, ale także gorących skał. Kwestią przyszłości będzie wykorzystywanie ciepła znajdującego się kilka kilometrów pod ziemią. Jest to energia praktycznie niewyczerpywalna. Prowadzone są badania nad opracowaniem technik wtryskiwania wody do gorących skał i tworzenia sztucznych, ciepłych zbiorników. Moim zdaniem, władze zbyt małą wagę przywiązują do rozwoju geotermii, a jest to energia czysta, dostępna i ekonomicznie opłacalna. Jak na razie jedynie stosunkowo droga byłaby eksploatacja gorących skał. Specjaliści twierdzą jednak, że wraz z rozwojem środków technicznych za kilka lat będzie ona rentowna.

Francja należy do krajów o najbardziej rozwiniętej energetyce atomowej. Czy Pana zdaniem Polska powinna inwestować w energetykę atomową?
- Sytuacja Polski jest odmienna niż Francji, bo Polacy mogą sobie jeszcze pozwolić na jakiś wybór. Zaletą geotermii jest jej czystość. Centrale nuklearne produkują ogromne ilości szkodliwych odpadów. Myślę, że należy zróżnicować źródła energii. Geotermię stosować przede wszystkim w dziedzinie ogrzewania, bo ma ona zdecydowaną przewagę nad gazem czy węglem.

Dziękuję za rozmowę.



Geoenergetyka w Europie i w Polsce
Zasoby energetyczne geotermii możliwe do wykorzystania są wielokrotnie większe od zasobów kopalnych ropy i gazu. Średni potencjał energetyczny otworu geotermalnego zbliżony jest do średniego potencjału otworu ropnego lub gazowego. W XX wieku na potrzeby eksploatacji złóż ropy i gazu wykonano na świecie 650 tys. otworów produkcyjnych. Planuje się, że w obecnym stuleciu wykona się 1 milion otworów geotermalnych.

Geoenergetyka zajmuje się wykorzystaniem i przetwarzaniem energii (ciepła) wnętrza Ziemi, skumulowanej w złożach geologicznych przegrzanej pary wodnej, wód geotermalnych i gorących suchych skał.
Z par wodnych i wód geotermalnych o temperaturze powyżej 80 st. C wytwarza się w zakładach geoenergetycznych (elektrociepłowniach i elektrowniach geotermalnych) prąd elektryczny.
Wody geotermalne o temperaturach 20-80 st. C wykorzystuje się w ciepłownictwie do ogrzewania budynków przemysłowych i mieszkalnych, rolniczych, leczniczych, rekreacyjnych, sportowych; w balneologii i chłodnictwie. Te działy geoenergetyki są stosowane na świecie od ponad 100 lat, przy czym szczególny ich rozwój nastąpił w ostatnich 30 latach.
Występowanie zasobów energii geotermalnej wysokotemperaturowej (powyżej 130 st. C) związane jest z obszarami wulkanicznymi Ziemi, tworzącymi wąskie, długie pasy (ryftowe lub subdykcyjne) i znajdują się na terenach Nowej Zelandii, Japonii, Indonezji, Kamczatki, Filipin, zachodnich wybrzeży USA; w Europie we Włoszech, Grecji, Islandii, w rowie Renu. Występowanie energii geotermalnej niskotemperaturowej (poniżej 130 st. C) związane jest głównie z basenami sedymentacyjnymi, zasobnymi też w złoża ropy naftowej i gazu ziemnego. Baseny te, których na globie istnieje około 200, zajmują ponad 60 proc. powierzchni kontynentów (J. Sokołowski); złoża ropy i gazu zajmują 1-2 proc. powierzchni, a złoża wód geotermalnych około 98 proc. powierzchni tych basenów.

Charakterystyka prowincji geotermalnych Europy
Na terenie Europy liczącej 10 mln km2 znajduje się około 30 prowincji geotermalno-ropo-gazonośnych, na obszarze przeszło 5 mln km2. Z tego 32 proc. obszaru Europy zajmuje Prowincja Centralnoeuropejska (1,6 mln km2), gdzie znajdują się 23 prowincje geotermalne (J. Sokołowski, 1998 r.).
Temperatury stwierdzone w otworach wiertniczych poszczególnych państw Europy wynoszą: Belgia 20-73 st. C, Dania 20-46 st. C, Niemcy 20-115 st. C, Grecja 25-82 st. C, Francja 24-76 st. C, Włochy 20-100 st. C, Portugalia 20-76 st. C, Wielka Brytania 20-74 st. C, Austria 20-100 st. C, Szwajcaria 20-62 st. C. W Polsce temperatury te kształtują się w granicach 20-180 st. C (Września), podobne są na Węgrzech, w Rumunii i na Ukrainie. Prowincja Centralnoeuropejska jest największa i szósta w świecie; zawiera ona baseny geotermalne: staropaleozoiczny, dewońsko-karboński, permski, triasowy, jurajski, kredowy i kenozoiczny, które są najzasobniejsze w Europie. Występujące tam wody mają różną temperaturę: od 20 st. C do przeszło 200 st. C, i mineralizację. Oprócz Prowincji Centralnoeuropejskiej duże prowincje geotermalne o powierzchni około 1,7 mln km2 znajdują się na terenie byłego ZSRS na obszarach: przeduralskim i przedkaukaskim.

Stan i perspektywy rozwoju geoenergetyki w Europie
Na obszarze Europy instalacje geotermalne funkcjonują w wielu krajach: w Belgii, Danii, Niemczech, Grecji, we Francji, w Irlandii, Islandii, we Włoszech, w Szwecji, Polsce, Czechach, na Słowacji, Węgrzech, w Rumunii, Bułgarii, krajach b. Jugosławii i b. ZSRS. Gdzie zatem można wykorzystać w Europie energię geotermalną? Przede wszystkim w najbogatszych złożach geotermalno-ropo-gazonośnych basenów Prowincji Centralnoeuropejskiej, do której należy Europa Północno-Zachodnia i Środkowa. Z tych zasobów może korzystać 13 krajów: Estonia, Litwa, Łotwa, Białoruś, Polska, Niemcy, Francja, Szwecja, Norwegia, Dania, Holandia, Belgia i Wielka Brytania, z których największy obszar, a więc i zasoby, ma Polska (rys. 1). Na obszarze Polski przeszło 220 tys. km2 pokryte jest basenami sedymentacyjnymi Prowincji Centralnoeuropejskiej zawierającymi wody geotermalne w następujących zbiornikach (basenach): kambryjskim, dewońsko-karbońskim, dolnopermskim, cechsztyńskim, triasowym, jurajskim i kredowym (J. Sokołowski, 1995-2000) (rys. 2).

Basen kambryjski
Wody geotermalne w tym zbiorniku występują na obszarach południowej Szwecji, Estonii, Łotwy, Litwy, północno-wschodniej Polski i części Białorusi. Wypełniają one przestrzeń porową piaskowców i mają temperatury na głębokości do 3 tys. m od 30 st. C do 120 st. C (J. Sokołowski) (rys. 3). Największe możliwości wykorzystania tych wód na obszarze Polski mają województwa: mazowieckie, warmińsko-mazurskie, kujawsko-pomorskie, zachodnio-pomorskie, pomorskie; poza granicami Polski: okręg kaliningradzki należący do Rosji oraz obszary Litwy, Łotwy i Estonii.

Basen dewońsko-karboński
Wody geotermalne z tego basenu można wykorzystywać na terenach Lubelszczyzny, Pomorza, województw: małopolskiego, śląskiego, częściowo podkarpackiego i świętokrzyskiego. Zbiorniki tych wód o temperaturach 50-90 st. C występują na głębokościach od 2 do 3 tys. metrów. Zbiorniki dewońskie i karbońskie są przeważnie węglanowe i w związku z tym bardziej zróżnicowane pod względem porowatości i przepuszczalności; są łatwiejsze w eksploatacji dzięki możliwości stosowania intensyfikacji przypływu wody geotermalnej.





Basen dolnopermski
W tym basenie występują wody geotermalne o wysokiej temperaturze i mineralizacji, ale o niezbyt dużej wydajności wodnej otworów. Możliwości pozyskiwania wód dla odbioru z nich ciepła i składników mineralnych, takich jak jod, brom, żelazo i inne, istnieją na Pomorzu, w otoczeniu Gór Świętokrzyskich, na monoklinie przedsudeckiej oraz w Niemczech i Holandii.

Basen cechsztyński
W tym basenie wody geotermalne wystepują w wapieniu podstawowym i dolomicie głównym w brzeżnych częściach basenu na terenie Polski (obszar monokliny przedsudeckiej, województwa warmińsko-mazurskiego) i Niemiec.

Basen triasowy
W tym basenie wody geotermalne występują w pstrym piaskowcu, wapieniu muszlowym oraz dolnym i środkowym kajprze. Dostępne wierceniami są na peryferiach basenu niemiecko-polskiego oraz w strukturach antyklinalnych centralnej części basenu (pomorskie, kujawsko-pomorskie, podlaskie, obrzeżenia Gór Świętokrzyskich, obszar monokliny przedsudeckiej).
Z tego zbiornika będzie korzystać realizowany aktualnie przez Fundację "Lux Veritatis" Zakład Geotermalny w Toruniu (woda z wapienia muszlowego lub pstrego piaskowca). Są to wody o dużej mineralizacji i temperaturach rzędu 60-100 st. C na głębokościach 2-3 tys. metrów.

Basen jurajski
Zawiera zbiorniki wód geotermalnych w piaszczystych utworach dolnej jury (liasu) i doggeru oraz w węglanowych utworach doggeru i malmu. Zbiorniki liasowe i częściowo górnotriasowe są eksploatowane przez zakłady geotermalne m.in. w Pyrzycach, Stargardzie Szczecińskim i Mszczonowie oraz przez kilka zakładów geotermalnych w rejonie Neubranderburga (Niemcy). Z tego zbiornika może skorzystać również Geotermia Toruńska oraz projektowane zakłady geotermalne w Skierniewicach i Żyrardowie (utwory liasu). Koniecznym byłoby zbudowanie zakładów geotermalnych wykorzystujących wody z utworów doggeru i malmu w rejonie warszawskim. Zbiorniki węglanowe doggeru eksploatowane są przez blisko 50 zakładów geotermalnych w basenie paryskim (Francja). Bardzo dobre zbiorniki węglanowe istnieją w utworach górnojurajskich, w nieckach na terenie Polski, Niemiec i Holandii.

Basen kredowy
W tym basenie wody geotermalne znajdują się w utworach węglanowo-piaszczystych dolnej kredy oraz częściowo w utworach węglanowo-piaszczystych górnej kredy na obszarze Polski, Niemiec i Holandii. Opracowanie technologii eksploatacji wód geotermalnych z różnych wymienionych wyżej basenów kredowych dawałoby szansę wykorzystania tych wód i energii w nich zawartej na obszarze 8 państw: Szwecji, Litwy, Łotwy, Estonii, Białorusi, Polski, Niemiec, Holandii.
Największe perspektywy rozwoju geoenergetyki istnieją w krajach prowincji północno-zachodniej i środkowej Europy, tj. w Polsce, Niemczech, na Białorusi, Litwie, Łotwie, w Estonii i Danii (rys. 2). Następna pod względem możliwości rozwoju jest prowincja panońska obejmująca Węgry, część Rumunii, wschodnią część Chorwacji i północną część byłej Jugosławii (rys. 1).
Trzecim obszarem jest prowincja przedkarpacko-ukraińska (Polska, Słowacja, Ukraina, Bułgaria, Rumunia).
Aktualnie na obszarze prowincji europejskiej północnozachodniej (Dania, Niemcy, Holandia) i środkowej Europy (Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Białoruś) funkcjonują jedynie zakłady geotermalne z utworów liasowych, w przygotowaniu są projekty eksploatujące wody z basenu kambryjskiego (Litwa i północno-wschodnia Polska) oraz kredowego (centralna Polska). Należałoby podjąć projekty, aby zbudować zakłady geotermalne z zasobów basenów:
- kambryjskiego (Olsztyn, Nidzica, Iława, Ostróda, Morąg, Lidzbark Warmiński, Bartoszyce, Kętrzyn, Cieplice, Polanica, Duszniki, Lądek);
- dewońsko-karbońskiego (Kraków, województwo małopolskie, Bielsko-Biała, województwo śląskie);
- dolnopermskiego (na obszarze monokliny przedsudeckiej, oś Poznań - Częstochowa);
- cechsztyńskiego (na obszarze monokliny przedsudeckiej, oś Jelenia Góra - Wrocław - Śląsk - Kielce);
- triasowego (na obszarze monokliny przedsudeckiej, obrzeżenia Gór Świętokrzyskich, subbasenu grudziądzko-warszawskiego, subbasenu szczecińsko-łódzkiego; województwa kujawsko-pomorskiego - jednego z najbardziej korzystnych pod względem geotermalnym obszarów Polski);
- jurajskiego; zbudowano zakłady w Pyrzycach, Mszczonowie, w możliwym przygotowaniu zakłady geotermalne w Skierniewicach, Żyrardowie, Szczecinie, Łodzi, Kole, Gnieźnie, Toruniu (w budowie), Bydgoszczy, Warszawie, w Małopolsce;
- kredowego (na obszarze Mazowsza, niecki mogileńsko-łódzkiej: Mogilno, Inowrocław, Kruszwica, Strzelno, Janikowo, Janowiec; Małopolski: oś Bielsko - Kraków - Tarnów - Dębica), (rys. 3, tab. 1).

Wykorzystanie energii geotermalnej w Polsce zależy od prawidłowego opracowania projektów gwarantujących konkurencyjność ekonomiczną i ekologiczną geotermii w stosunku do innych nośników energii. Projekty te powinny być ukierunkowane na kompleksowe, maksymalne wykorzystanie energii geotermalnej niskotemperaturowej (ciepło) i wysokotemperaturowej (prąd i ciepło), w restrukturyzacji polskiej gospodarki, usług i rolnictwa, szczególnie dla zabezpieczenia samowystarczalności energetycznej poszczególnych gmin, co jest koniecznością i szansą rozwoju Polski w XXI wieku. Najważniejsze zastosowania wód geotermalnych oraz możliwy obszar powstawania nowych miejsc pracy w zakresie niskich i wysokich temperatur do 200 st. C przedstawia tab. 2.
Prof. dr hab. inż. Jacek Zimny

Literatura:
J. Sokołowski, "Geologia regionalna i złożowa Polski", Wydawnictwo Geologiczne, Warszawa, 1990 r.
J. Sokołowski, J. Sokołowska, S. Plewa, S. Nagy, M. Krokoszyńska, M. Krzysiek (konsultacje R. Ney), "Prowincje i baseny geotermalne Polski", Polska Akademia Nauk, Centrum Podstawowych Problemów Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią, Kraków, 1995 r.
J. Sokołowski, "Prognozy rozwoju geoenergetyki w świecie, Europie i Polsce", Technika Poszukiwań Geologicznych, Geosynoptyka i Geotermia, Kraków, nr 1-2, 1998 r., s. 3-21.




Profesor Julian Sokołowski - odkrywca polskiej geotermii
Profesor Julian Sokołowski - jeden z najwybitniejszych geologów w skali światowej, odkrywca złóż gazu na Niżu Polskim i innych bogactw narodowych, jako pierwszy dostrzegł, że Polska zrządzeniem Bożej Opatrzności leży aż w 80 proc. na pokładach wód geotermalnych, które mogą stanowić podstawę samowystarczalności energetycznej kraju i jego rozwoju. Patriotyczna wizja energetycznego uniezależnienia się Polski, przedstawiona m.in. w książce "Polska XXI wieku" (Warszawa 2005 r., II wydanie Warszawa 2008 r.), jest nadal nie do przyjęcia dla kolejnych rządzących, ulegających potężnemu lobby gazowo-naftowemu i atomowemu. Jest dla nich największym zagrożeniem. Ksiądz arcybiskup prof. Kazimierz Majdański w słowie wstępnym do tej książki - nowoczesnego programu społecznego i gospodarczego Polski, podkreślił szczególną rolę rozwoju geotermii dla ocalenia naszego bytu narodowego i polskich rodzin.

Julian Sokołowski urodził się 23 stycznia 1932 r. w Nadolanach, zmarł 26 listopada 2004 r. w Krakowie. Ukończył studia w Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, uzyskując w 1955 r. dyplom magistra inżyniera geologii. Za wybitny wkład w rozwój geologii, na wniosek Państwowego Instytutu Geologicznego w Warszawie, w 1980 r. otrzymał tytuł profesora nauk przyrodniczych. Dyscypliny naukowe uprawiane przez prof. Sokołowskiego to: geologia naftowa, geosynoptyka (był jej twórcą w skali światowej i autorem fundamentalnych prac z tego zakresu) oraz geotermia, której był odkrywcą dla rozwoju Polski.
Do najważniejszych osiągnięć naukowych profesora Juliana Sokołowskiego należą:
a) w latach 1955-1966, pracując w przedsiębiorstwach polskiego przemysłu naftowego, dokonał: opisu rdzeni wiertniczych z blisko tysiąca otworów geologicznych i poszukiwawczych, prowadzonych przez profesora w Karpatach i na Niżu Polskim; odkrycia i opisu struktury geologiczno-morfologicznej Polski, wpływającej na rozmieszczenie złóż ropy naftowej, gazu i zasobów geotermalnych; pierwszego w literaturze opisu wgłębnej budowy geologicznej Polski i wydzielenia regionalnych jednostek geologiczno-poszukiwawczych; pierwszej w Polsce oceny perspektyw złożowych poszczególnych jednostek geologiczno-poszukiwawczych, czym przyczynił się do odkrycia złóż gazu ziemnego, ropy naftowej, soli kuchennej i węgla brunatnego - za co otrzymał najwyższe nagrody i odznaczenia państwowe; opracowania pierwszych w Polsce map geologiczno-strukturalnych, stwarzając podstawę do określenia kierunków dalszych poszukiwań kopalin płynnych, oraz wizji rozwoju przemysłu geotermiczno-gazo-naftowego Polski.
b) w latach 1966-1986 w Państwowym Instytucie Geologicznym w Warszawie i Krakowie opracował pierwsze w kraju atlasy geostrukturalno-naftowo-gazowe oraz atlasy geosynoptyczne Polski; opracował zasady interpolacji komputerowej zdjęć satelitarnych dla potrzeb geologii naftowej, gazowej, geodynamiki, geosynoptyki i geotermii; utworzył i opisał nową w świecie dziedzinę wiedzy nazwaną geosynoptyką, pozwalającą na efektywniejsze prognozowanie przebiegu procesów geologicznych i poszukiwania złóż ropy, gazu i wód geotermalnych;
c) w latach 1986-2004 roku, pracując w Polskiej Akademii Nauk w Krakowie, dokonał: pierwszej w Polsce oceny zasobów energii geotermicznej złóż do głębokości 3000 m, 5000 m i 7000 m; zaprojektował i zbudował pierwszy w Polsce zakład geotermalny w Bańskiej - Białym Dunajcu oraz stworzył projekty nowych zakładów geotermalnych w Szczecinie, Żyrardowie, Skierniewicach, Mszczonowie, Warszawie i przeszło 300 innych miast w Polsce; dokonał wspólnie z zespołem krakowskim pracowników naukowych PAN, AGH i Politechniki oceny zasobów energii geotermalnej dla blisko 500 gmin w Polsce oraz przedstawił koncepcję, nową wizję i strategię rozwoju Polski w XXI wieku jako narodowy program rozwoju społecznego i gospodarczego zwanego "Polska 10 x E", z wykorzystaniem geotermii w gminach, powiatach, województwach w całej Polsce.
Profesor był inicjatorem rozwoju powszechnych zastosowań energii geotermalnych w dużych obiektach sakralnych i sanktuariach (Częstochowa, Licheń, Łagiewniki, Wilanów, Piekary Śląskie, Kalwaria Zebrzydowska, Gniezno, Kalisz, Święta Lipka, Szczecin, Gliwice, Gdańsk).
Szczególnym wyróżnieniem dla profesora Sokołowskiego był udział w pielgrzymce naukowców Krakowa do Rzymu i Watykanu 8 czerwca 1995 roku, podczas której Papież Jan Paweł II udzielił swego apostolskiego błogosławieństwa rozwojowi energetyki z zasobów naturalnych Polski, a w szczególności geotermii.
Prof. dr hab. inż. Jacek Zimny


Ciąg dalszy

Dodaj komentarz na forum

Powiadomienia

Podaj swój adres e-mailowy:

I bądź z nami na bieżąco

Wygenerowano w sekund: 0.07
4,973,834 Unikalnych wizyt
Tagi: Platforma / Donald Tusk / Rzad / Sejm / Afera w rzadzie
Polityka / Informacje / Gazeta Wyborcza / TVN / Media / Gospodarka / Plotki
Radio Maryja / TV Trwam / Telewizja Trwam / Nasz Dziennik