Wyszukiwarka

Nawigacja

· Strona Główna

· Artykuły

· Kraj

· Myśl

· Media

· Pliki

· Galeria


imprezatechno
Muzyka techno

iluzja
Impreza

Wałęsa Bolek
TW Bolek

Nocnazmiana
Nocna zmiana

Donald Tusk

Plusydodatnie
Plusy dodatnie plusy ujemne

POrażka roku

Przed i PO


Słowa prawdy

Krzysztof Wyszkowski - wywiad

Anna Walentynowicz - wywiad

Adam Michnik

PrzystanekWoodstock
Przystanek Woodstock WOŚP 2006

Woodstock - przystanek do piekła

Erozja - Przystanek Woodstock 2006

22 minuty - Woodstock 2007

Przebudzenie - Woodstock 2007

Stanisław Michalkiewicz - wywiad

Piotr Gontarczyk - wywiad

Władcy Móch

Wiatraki elektryczne
- biznes i oszustwo

Geotermia

Unia Europejska

ORĘDZIE PREZYDENTA RP PANA LECHA KACZYŃSKIEGO

EXPOSE PREMIERA RP PANA JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO

Agora

Fakty o TVN

Moskiewskie pieniądze dla SLD

17 września

Józef Piłsudski

Roman Dmowski

Pomoc dla Polski

Pogrom kielecki

Wtórne kłamstwo katyńskie

Masoneria

Patriotyzm

Biało czerwona flaga

Liberalizm

Skąd nienawiść do katolicyzmu?

Jasnogórskie Śluby Narodu

Chrzescijaństwo

Z zamyśleń nad... polską szkołą

Postmodernizm

Rodzina nadzieją świata

Płodność

Ewolucja biologiczna

Naprotechnologia

IN VITRO

PRAWDA O IN VITRO

Feminizm

Aborcja

Aborcja list

Pornografia

Róbta co chceta

Plotka

Sekta

Joga i Medytacja

Wróżby - mediumizm

Islam

Globalizacja

Eutanazja

Homoseksualizm a prawo

Kod Leonarda da Vinci

Harry Potter

Pasja Gibsona

Co Polska dała światu?

Zdrowa filozofia

Katrina i Pan Bóg

Naród bohaterów

Z zamyśleń nad... kulturą polską

::Ludzie PO::

Donald Tusk

Hanna Gronkiewicz-Waltz

Władysław Bartoszewski

Julia Pitera

Stefan Niesiołowski

Janusz Palikot

::Życiorysy sławnych ludzi::

Kłamstwa Aleksandra Kwaśniewskiego

'Budowniczy' IV RP

Czesław Miłosz - antypolska alergia

Jerzy Urban, redaktor naczelny Nie

BRONISŁAW GEREMEK, członek władz Unii Wolności

Marek Borowski - ideowy komunista

Jerzy Wiatr - Spuścizna stalinowskiego politruka

Włodzimierz Cimoszewicz - syn stalinowca

Adam Michnik - załgany rodowód

Jerzy Owsiak - lewicowy rodowód

Leszek Balcerowicz - portret doktrynera

Agnieszka Holland


RAPORT WSI

Aborcja oczami nienarodzonego dziecka

Mamusiu!
Coś się stało, Ja żyję,
Ja naprawdę żyję.
Dar życia otrzymałam,
i braciszka mojego z boku poznałam.
On też prawdziwie się raduje
I świata ze mną oczekuje.
Dzięki Ci Mamusiu!
I kochany Tatusiu!
Braciszku! Patrz, coś się stało,
Jakieś światło się tu dostało,
Jakieś narzędzie błyszczące...
Ała! Jakie kłujące!
Braciszku co oni Ci robią?
Dlaczego dziurę w brzuszku Ci skrobią?
Mamusiu! Braciszka rozrywają!
Rączki mu powyrywają! Właśnie wykłuli mu oczko
I serduszko rozdarli głęboko.
Jestem krwią braciszka umazana
Mamusiu moja Kochana!
Już nie ma Nas dwoje - zostałam sama!
Sama jak kłoda na morze rzucana
Jak Ja się Mamusiu boję!
Pocę się w kolorze krwi.
Mamusiu! Nie pozwól umrzeć i mnie!

MAMUSIU!
Ten potwór paluszki mi obcina,
Już jest kaleką Twoja dziecina!
Mamusiu! Co Ja takiego zrobiłam?
Ja tylko życiem się cieszyłam!

Mamusiu!
Ja jestem miłością Boga dla ciebie,
On naprawdę chce mieć nas w niebie?
Jego miłość nigdy sie nie kończy,
Nawet po śmierci się sączy
Ratunku mamo!
On urwał mi już kolanko!
Tatusiu! Ja będę Twoim Skarbeczkiem,
Będę Twoim małym Aniołeczkiem, ale pomóż mi,
Niech nie wyrywa mi drugiej rączki!

Mamusiu! Tatusiu!
Ja mogę być głodna, nie potrzebuję pieniędzy.
Kochani! Ja mogę żyć w nędzy,
Ale nie pozwólcie, aby mnie zamordowali
I życie mi odebrali!
Mamusiu, Ja jestem jeszcze mała,
Ja będę zawsze Cię Kochała!
W Twojej starości będę Promyczkiem słońca,
Będę miłością Cię obdarzała do dni Twoich końca.
Mamusiu! Jakiś błyszczący nóż gardło podrzyna mi już.
Nawet nie wiem jak Wy wyglądacie
I dlaczego mnie nie kochacie?

Mamusiu!
Czy Ja umieram dlatego, że Tatuś Cię dręczy?
Że Cię nie Kocha i męczy?
Ja Ciebie tysiąc razy mocniej będę Kochała!
Ja - Twoja córunia mała!
Ja będę Ci buzi na dobranoc dawała.
Ja będę się z Tobą bawiła i śmiała.
Nie pozwól, żebym została zamordowana!
Mamusiu moja Kochana!
On teraz szczypcami oczy mi rozdusi.
Nie będę widziała Mojej Mamusi!
A Ty Mnie Mamusiu będziesz widziała.
Nie pozwól, żebym została zmasakrowana!
Spójrz do śmietnika, tam będę leżała!
Na dnie śmietnika pogrzebana

Mamusiu! Tatusiu!
Dlaczego życie Mi daliście?
I tak okrutnie je odebraliście?
Mamusiu patrz!
Twoją córunię w krematorium spalili,
Ale duszy Jej nie zabili.
Ja w Twoim umyśle będę żyła,
Będę po nocach Ci się śniła!
I będę po nocach do Ciebie wołała.
Ja - Twoja córunia mała.
Mamusiu! Dlaczego zatykasz uszy?
Przecież nikt Cię nie ogłuszy.
To przecież Ja, Twój Skarbek Kochany,
Ten, co miał brzuszek rozrywany.

Mamusiu!
Pamiętasz jak się bałam?
Pamiętasz jak o pomoc do Ciebie wołałam?
A pamiętasz Mamusiu oczy tego lekarza?
Co śmiercią dzieci obdarza?
Kto mu dał prawo, by zabił Twoją dziecinę?
Twoją niewinną kruszynę, Mamo...
Czy ta powolnej śmierci porcja
Nazywa się aborcja?
zapytaj rządzących o nazwiska
poznaj tych ludzi z bliska
sprawdź, czy oni też swoje dzieci zabijają
czy tylko ciebie w pogardzie mają

Mamusiu!
W naszym kraju mordercy chodzą na wolności,
A niewinnym łamie się kości
Ustawy ludobójcze podejmują
I Tobą się wcale nie przejmują.
Mamusiu, Moja Kochana!
Dlaczego cierpisz i jesteś załamana?
To przecież Ja - Twoja córunia kochana!
Mamusiu Moja, gdybyś wtedy mnie ocaliła...
Na pewno byłabyś szczęśliwa
Przyniosłabym Ci wiele radości
I tuliła w wielkiej miłości
Mamusiu! W Twoim sumieniu będę ciągle żyła
I będę za Tobą bardzo tęskniła.
Pamiętaj, że Twoja córeczka
Najbardziej by Cię Kochała!

Mamusiu Moja
Ja nawet teraz jestem cała Twoja!...

Wiersz pisany 18 stycznia 1990 roku (czwartek) o godzinie 22:22.
Autor: Małgorzata Waligóra (prawdopodobnie)


Dedykacja:
Pamietam zapis...Pozdrawiam i ciesze sie ze wiersz sie przydał :) Moze on spowoduje to ze kobiety przestaną zabijac swoje dzieci w taki drastyczny sposób...w ogole nie chce zeby ich zabijały!!!To Wy o tym decydujecie czy wasze dziecko sie urodzi!!Macie wybor!!Ja mam 35 lat a moja córka 18... Nie usunęłam ciazy chociaz mi to proponowano...Teraz ciesze sie ze mam tak wspaniała córkę :) dzieki wam!!
M.W.
Z naszego forum:

Jego serce już bije

tak niedaleko Jej serca

Ona już wie...

Ono jeszcze nie...

są umówieni u doktora X

Ona po kilku godzinach wyjdzie ----- „pusta”

Ono pozostanie tam samotnie

w morzu krwi...

Autor nieznany


Oszczędź nam pracy. Zamieść komentarz w temacie Aborcja
na forum
Wszelkie dalsze komentarze będą tam przenoszone


Komentarze

#1 | Viv dnia sierpień 13 2009
Witam,moj chłopak proponował mi poronienie za pomoca tabletek na przeziebienie w domu.Miałam je jesc co 4 godziny.wszystko sobie dokladnie zaplanował.Oczywiscie znienawidziłam go za to...i nie zrobiłam tego.Dzisiaj jestem w 8 miesiacu i czekam az moj skarb przyjdzie na swiat.Jestem szczesliwa i czekam na mojego synka
#2 | kasia dnia 01/08/2008 - ODP dnia luty 11 2009
Kasiu pozwoliłem sobie umieścić tę wiadomość na "kafeteria.pl" -
tam zdaje się można poszukać, gdzie ew. dokonać aborcji, choć na szczęście są tam opinie internautów zdecydowanie przeciw aborcji. Uznałem zatem podanie szczegółowych namiarów Jasnogórskiego Telefonu Zaufania za jak najbardziej na miejscu. Wierzę, że Twój komentarz nie tylko przyda się tu, ale także tam. ZWŁASZCZA TAM.
Pozdr - PSAK
PS Anna E napisała kiedyś, że najlepiej takie info wklejac najlepiej na stronach promujących te straszne zabiegi, ale prawie zawsze nie ma tam takiej możliwości. A może /pytam tutejszych gospodarzy/ macie jakieś sposoby, żeby takie komentarze mimo wszystko na trwale tam wklejać? W miarę posiadanego czasu i umiejętności chętnie bym tym się zajął.
#3 | Marta.... dnia luty 11 2009
Hej! Mowimy teraz na lekcji o aborcji... jest to dla mnie cos strasznego ... no bo jak mozna odebrac zycie takiemu makemu nie winnemu dziecku ... na dodatek ono jest bezbronne ograniczone jakiejkolwiek pomocy... moja ciocia usunela dziecko tylko dla tego ze byla zagrozona smiercia i naprawde wiem co to znaczy nie moze sie z tym otrzasnoc!!! teraz jest starsza o 8 lat ma wspaniala coreczke Wiktorie gdy ta sie chwali ocenami brakuje jej ocen tego zabitego bezbronnego malenstwa ktore nie bylo niczemu winne... ta mala ma teraz prawie 9 lat a tamte mialo by juz 17 lat najpiekniejsze lata jej zycia.... WIEC[mail][/mail] NAPRAWDE DROGIE MATKI NIE ZABIJAJCIE TYCH MALENST LEPIEJ ZOSTAWCIE JE W SZPITALU GDZIE SIE NIM ZAOPIEKUJA NIZ MA BYC PONIEWIERANE W SMIETNIKU!!!!!!!!!!!!! SadSadSadSadSadSadWiec prosze was wszystkie nie zabijajcie!!!!!!!!!!!!!!SadSadSadSadSadSadSadSadSad
#4 | Ola dnia grudzień 20 2008
Kiedy pojawia się ciąża w niechcianym momencie wydaje się nam, ze zawalił się nasz świat, że tylko aborcja jest jedynym wyjściem. Tak jednak nie jest. Gdy pozwolimy dziecku urodzić się nabieramy nowych sił do działania, zmieniamy poglądy i okazuje się, że to dziecko jest potrzebne i kochane. Znam parę kobiet, które kiedyś usunęły ciążę, choć gdyby kiedyś pokonały wstyd, upokorzenie i presję otoczenia i pozwoliłyby się tym dzieciom urodzić dziś byłyby szczęśliwe, a tak widzę, że życie straciło dla nich sens. Samotne, opuszczone lub nieszczęśliwe, choć ułożyły sobie życie zgodnie z planami. Czasem na starość zabraknie tego dziecka, które mogłoby to być podporą.
#5 | Yvonne dnia listopad 01 2008
Ja tez popelnilam duzy blad. Postaram sie opisac moja sytuacje w skrocie. Wiec wyszlam zamaz 12 lat temu i jak nasz synek byl okolo 2 lat wyjechalismy do USA. Tutaj nigdy sie nie zaklimatyzowalam tak naprawde, brakowalo rodziny, przyjaciol. Poszlam do szkoly i skonczylam college i teraz pracuje jako ksiegowa. Moje malezenstwo bylo rozpaczliwie niedudane, probowalam na sile uratowac go ale wciaz upadalam pod ciezarem tego krzyza. Moj maz kompletnie nie umaial zaaceptwoac swojego syna, ciagle nas odtracal, bluznil na Boga, nie chodzil do Kosciola mowil zle na Boga przy naszym dziecku, wyzywal mnie od najgorszych i ciagle uwazal ze jestem zlodziejem i kradne mu pieniadze z jego kata do ktorego nawet nie mialam dostepu. Swoje dziecko uwazal za intruza i ciagle go poniewieral i jak chcial mi bardzo dogrzyzc to wyzywal sie na naszym synu bo wiedzial ze kocham nasze dziecko tak bardzo i poniewieranie go najbardziej mnie boli. Pewnego dnia kiedy bylo bardzo zle pomiedzy nami przechodzil czlowiek kolo mojego biurka i zobaczyl ze placze, zaczelismy rozmawiac, zaczal. On wyciagnal mnie z depresji ktora prowadzila do tragedi. To byl zonaty meszczyzna, i ciagle urywalam z nim znajomosc tlumaczac mu ze nie umiem ranic tylu ludzi przez ta znajomosc, jego i moja rodzine. Ale to wszystko bylo powyzej moich mozliwosci, bylo silniejsze odemnie ciagle go potrzebowalam i niestety zaszlam z nim w ciaze. Mialam dylemat bo nadal mieszkalam z moim mezem a bylam wciazy z innym meszczyzna (wiem to duzy blad, i nic mnie nie moze z tego wytlumaczy, czuje sie bardzo winna wszyskiego i bardzo zaluje). Wszyscy znajomi a nawet ojciec dziecka namawiali mnie do aborcji. Ja zdecydowalam ze sie ne poddam. Pmimo grozby utraty domu, pracy itd. i zostania tutaj sama jak palec w obcym kraju bez srodkow do zycia powiedzialm sobie ze sie nie poddam. Wyprowadzialam sie od meza z moim prierworodnym synem i zdecydowalam sie urodzic to dziecko. Spotkalam sie z bardzo nieprzyjemna opinia ludzi, wszyscy mnie odtracili a moj prawdziwy maz caly czas nastawal na moje zycie i dzwonil domnie ze mnie zabije, cigle nerwy, stres i placz. Ojciec dziecka mnie zostawil, pomagal mi finansowo od czasu do czasu ale nie byl zemna na kazdy dzien. Na co musialm przystac on ma rodzine, wiem ze buduja dom i chca go sprzedac, nie moge mu stac na drodze to osiagniecia celu, bo on ma swoja rodzine ktora musi sie opiekowac.
Ja dostalam cukrzyce ciazowa i musialm przejsc na tabletki, ciezko, caly czas pracuje na caly etap zeby utrzymac moje pierwsze dziecko i siebie. Pomimo wszystkich problemow nie upadlam i nie poddalam sie. Dzisiaj jestem w osmym miesiacu i za 6 tygodni ma sie urodzic moj synek. Moje male szczescie, jestem tak bardzo szczesliwa kiedy moge czuc jego ruchy wemnie. uwazam ze to wszystko co przeszlam bylo warto.Juz prawie mam wszystko dla tego dziecka, ludzie za darmo ktorych nawet nie znam dali mi wszystko wozek, luzeczko itd. Nie wiem skad ta pomoc przychodzi bo przeciez jestem wielkim grzesznikiem, zdradzilam meza z zonatym czlowiekim. Ale czuje opatrznosc Boska caly czas, nie boje sie, wiem ze jezli Bog dal mi to dziecko to On wiedzial co robi, musial byc cel w tym wszystkim i ufam i jestem spokojna bo wiem ze On mi pomoze. Moj maz jakis miesiac temu sie otrzasnal zaczal wszystko przemyslac, zaczelismy normalnie rozmawiac, pierwszy raz odkad wyszlam zamaz bylismy w stanie sie tak gleboko otworzyc. Zaczelismy chodzic cala rodzina tzn: moj mza, ja i nasz syn do psychologa. Wiemy ze wszystko zaszlo za daleko zeby uratowac nasze malenstwo, bo bylo by bardzo ciezko dla mojego meza zaaceptowac czyjes dziecko. Ale sam fakt ze moj maz zaczal rozmawiac normaline ze swoim synem, powiedzial mu ze go kocha i moj syn tez mu powiedzial ze go kocha. Sam fakt ze moj maz poszedl do psycholga i rozplakal sie tam, zalujac wielu rzeczy, sam fakt uwazam za cod. I moze to dziecko wlasnie bylo po to zeby go otrzasnac, bo moj maz jest dobrym czlowiekiem ale bardzo zagubionym.
Planuje zostac 6 tygodni w domu po urodzeniu dziecka i pozniej ide spowrotem do pracy a dziecko do zlobka. Moj dyrekorka powiedziala mi ze bedze trzymac prace dlamnie. Wszystko sie jakos uklada.
Dlatego jezeli bedziesz wciazy prosze niezabijaj tej niewinnej istoty, bo zycie twoje moze zmienic sie w kazdej chwili. I nawet jezeli ci sie wydaje ze teraz nie bedziesz w stanie utrzymac czy wychowac tego dziecka to za 7 czy 8 miesiecy twoja sytuacja sie moze kompletnie zmienic. Nie zabijaj bo uwazam ze kazdy grzech jest niczym w porownaniu do zabicia niewinnej istoty, ktora tam nie moze sie obronic. Juz od poczecia to jest czlowiek z bijacym serduszkiem, niewinny, blagajacy: nie zabijaj mnie mamo. pamietaj ze Bog pomoze Ci jezeli uratujesz swoje nienarodzone dziecko, z niewadomo kad dostaniesz pomoc, i wszystko sie dobrze ulozy. A jezeli zabijesz to juz nigdy sie nie otrzsniesz z tego grzechu ktory bedzie cie przesladowal tutaj i tam po smerci. Nie zabijaj.
#6 | Patrycja dnia sierpień 15 2008
Jestem na tej stronie pierwszy raz. . . Przyznam się ,że szukałam informacji na temat aborcji . Jestem z chłopakiem od 8 m-cy ja mam 17 lat a on 23. Od jakiegoś czasu mówił mi , że chce mieć ze mna dziecko.Obracalam to w zart ...Tym bardziej ,że on już jest ojcem. Ja go bardzo kocham , ale dla mnie dziecko w tym wieku rujnuje całe życie cała przyszłość. . . Nie skończyłam jeszcze liceum a miałam takie plany. . . Spędziliśmy cudowne wakacje w pewnym ośrodku wypoczynkowym tylko we dwoje. . . Ale kochalismy sie bez zabezpieczenia i wyszlo co wyszlo.Jestem zalamana tym bardziej ze jestem pewna ze jestem w ciazy i ze po glebszym zastanowieniu wiem ze on mnie zostawi tak jak swoja byla . Jestem mloda glupia i naiwna wiem ale nie myslalam o tym w ten sposob wczesniej .Moja mama w zyciu nie zrozumie tego ze jestem w ciazy tym bardziej ze sama urodzila mnie w wieku 16 lat i dlatego caly czas przestrzegala mnie uczac o antykoncepcji. .. zawiodlam ja i siebie tyle jeszcze przede mna ale rozumiem to po czasie. . .a co mowic o rodzinie przyjacielach sasiadach? Wysmieja mnie beda plotkowac . Nie wiem co mam robic jestem zrozpaczona i nie chce zeby moj obecny chlopak wiedzial ze jestem w ciazy nie chce zeby ktokolwiek wiedzial. . . czytalam o domach dla samotnej matki o osrodkach wychowawczych o adopcji bo juz po wielu opiniach na temat aborcji zrezygnowalam z niej chociaz to byla pierwsza mysl ktora mi przeszla po glowie. . . co teraz zrobie. . . nie wiem ale niemoge tego nazywac bledem i nie moge liczyc na niczyja pomoc . Wasze opinie zmienily moja na temat aborcji dziekuje.
#7 | Marta dnia sierpień 09 2008
To jest bardzo straszne. Nie rozumiem ,, matek" ktore tak postepuja. ;< Jak mozna zabic wlasne dziecko ktore jest w niej?
Dla Mnie to jest niezrozumiale. Frown Mysle, ze niektore matki maja za to wyzuty sumienia, cierpia i mysla o sobie podle. Sad Dlatego, Ja nigdy nie zabije wlasnego dziecka, nawet jesli mialabym 17lat. Nawet a tak mlodym wieku, warto patrzec na przyszlosc. A ja mysle ze dziecko to dar bozy. Smile
#8 | kasia dnia sierpień 02 2008
decyzja w jedną czy w druga stronę , jest okropnie trudna?
dać ,żyć czy w nocy potajemnie do kliniki ,

dla mnie to jest proste nie zabijaj,
seks dla Ciebie przyjemnośc dla niewinnego człowieczka śmierć najstraszniejszych torturach,
jak długo jeszcze bedą ginąc , bo nie było dla nich miejsca, w sercu
matek ojcców babek, bo nikt nie chciał wpuścic do domu,
przypomina mi się historia z Biblii Józef i Maryja szukali miejsca na narodzenie się Jezusa, nikt nie chciał ich wpuścić.
gdyby ktoś teraz sobie uświadomił, że mógłby gościć w domu Jezusa to by mu pałac ofiarowali ?
bzdura też by Go nie rozpoznali.
A, przecież Jezus utożsamia się z każdym z tych małych "cokolwiek uczyniliście jednemu z tych małych mnie uczyniliście"
#9 | Agnes dnia sierpień 02 2008
Szczerze to tak naprawde latwo jest oceniac kobiety ktore dokonaly aborcji nigdy nie bedac w takiej sytuacji...latwo jest pisac ze ja nigdy bym tego nie zrobila itd. uwazam ze kazda kobieta ma prawo zadecydowac,gorszym nieszczesciem jest urodzic dziecko ktore z roznych przyczyn niema szans na normalne zycie...zastanowcie sie nad tym..krzywda zarowno dla rodzicow jak i dla dzieciaczka...ahh..i latwo jest powiedziec:to trzeba bylo pomyslec wczesniej...takie cos moze przytrafic sie kazdemu...ogolnie nie zycze nikomu by znalazl sie w takiej sytuacji i musial wybierac...decyzja-w jedna czy w druga strone,jest okropnie trudna..Sad
#10 | kasia dnia sierpień 01 2008
Telefon czynny jest codziennie przez cztery godziny 2000 - 2400. Bezinteresownie darują swój czas kapłani i świeccy: teologowie, psychologowie i pedagodzy bacząc na słowa św. Pawła: Błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, Ten który nas pociesza w każdym utrapieniu, byśmy sami mogli pocieszać tych, którzy są w jakiejkolwiek udręce , pociechą której doznajemy od Boga (2Kor 1,3-4).

Zanim podejmiesz decyzję, która może zrujnować życie Twoje i Twoich bliskich, zadzwoń:

(034) 365-22-55

w godz. 2000 - 2400

JASNOGÓRSKI TELEFON ZAUFANIA
JASNA GÓRA
ul. O. A. Kordeckiego 2
PL 42-225 Częstochowa 25Tel. 034/ 365-22-55
034/ 3-777-350
Fax 034/ 365-67-28
e-mail: klasztor@jasnagora.pl
#11 | :(( dnia sierpień 01 2008
wiecie co nie mam juz sily...jestem w trzecim miesiacu ciazy koncze niedlugo 18 lat chlopak najpierw nie pozwolil mi na usuniecie dziecka pozniej chcial tego a teraz wsumie mnie zostawil...Sadnie wiem co robic...mysle ciagle o tym...nie potrafilabym zabic malej istotki ktora nie jest niczemu winna ale poprostu nie poradze sobie z tym wszytskim...Sad
#12 | klamorka dnia lipiec 30 2008
Nessa dziecko nie jest niczemu winne.Nie powinno się zabierać życia...porozmawiaj szczerze z mamą.Wierzę że ona Ci pomoże a nie jak się obawiasz wyrzuci z domu.Będę się za Ciebie modliła i Twoje dzieciątko.Ja również jestem w ciąży,już po terminie,zobaczysz jaka będziesz szczęśliwa czując ruchy Maluszka...Pozdrawiam i Życzę przemyślanej decyzji,która mam nadzieję ocali to Maleństwo w tobie
#13 | Meg dnia lipiec 29 2008
Nessa
Błagam cię nie usuwaj tego maleństwa. Ono Cię bardzo potrzebuje.
Proszę cie...
to fakt, mam dopiero 15 lat i może zdaniem niektórych, nie mam nic do gadania, ale jeśli masz wątpliwości, proszę odezwij sie. Mi naprawdę zależy na Tobie i Twoim dziecku...
#14 | Adaś=** dnia lipiec 27 2008
jakie to smutneSadSadSadSad ale zobaczcie to to jest bardziej smutne SadSadSadSadSadSadSadSadSadSad http://pl.youtube.com/watch?v=99JDLD0xmzA ja sie przy tym popłakałem a mam 14 lat SadSadSad
#15 | PSAK dnia lipiec 25 2008
Nessa nie wiem skąd pochodzisz. Wiem natomiast że jest Ci bardzo ciężko i nie mam wątpliwości, że chcesz urodzić dzieciątko.
U mnie w Bydgoszczy znam kilku Księży, którzy potrafią doradzić na każdy temat i to nie na zasadzie spowiedzi, ale przyjacielskiej rozmowy. Myślę że w każdym powiatowym mieście w jakiejś dużej parafii jest taki dobry pasterz. Na 100% są także parafialne ośrodki, które służą opieką i wsparciem takim osobom jak Ty. Zmierzam do tego, że nawet jak pochodzisz z zamkniętego środowiska /np.wieś/ i się krępujesz , to możesz się wybrać na rozmowę do ośrodka miejskiego, o którym mówiłem. A może psycholog doradzi Ci w telefonie zaufania? Moim zdaniem lepiej jest się skontaktować z odpowiednią osobą duchowną niż świecką.
A może uda Ci się z Mamą, z Tatą? Nie znam układów w Twojej Rodzinie, ale nie wierzę, że by Cię mieli wyrzucić z domu. Rodzic, który miałby tak postąpić nie Tobie, tylko sobie wystawiłby świadectwo. Zaufaj Bogu - jeśli po urodzeniu okazałoby się, że sobie nie poradzisz - możesz zawsze oddać dziecko, więc postaraj się za wszelką cenę nie usuwać ciąży. Postaraj się nie podejmować decyzji nieodwracalnej, która może doprowadzić do depresji, a nawet bezpłodności. Ja niestety nie mam takiej wiedzy, ale pobuszuj w internecie, może nawet po stronach Naszego Dziennika, może znajdziesz stosowne linki, telefony, adresy.
Jestem mężem i ojcem 2 wspaniałych Córek /20 i 15lat/ - pomodlę się za Ciebie, żebyś podjęła właściwą decyzję. Będzie dobrze, jeśli możesz odezwij się przy okazji.

Aby dodac komentarz kliknij na plusik po prawej stronie


Powiadomienia

Podaj swój adres e-mailowy:

I bądź z nami na bieżąco

Wygenerowano w sekund: 0.12
4,973,842 Unikalnych wizyt
Tagi: Platforma / Donald Tusk / Rzad / Sejm / Afera w rzadzie
Polityka / Informacje / Gazeta Wyborcza / TVN / Media / Gospodarka / Plotki
Radio Maryja / TV Trwam / Telewizja Trwam / Nasz Dziennik