Redaktor Sakiewicz ratuje Polskę | Po wymierzonej w Radio Maryja ofensywie "Gazety Polskiej" można było przypuszczać, że wzrost sprzedaży tygodnika prowadzonego przez Tomasza Sakiewicza już wkrótce zadziwi prasoznawców i właścicieli konkurencyjnych wydawnictw.
Nadzieje na nowe rekordy sprzedaży miały mocne podstawy. Sam redaktor naczelny informował przecież, jak wielki entuzjazm wywołał w polskim społeczeństwie jego wysłany do Papieża list - donos na Radio Maryja. Zachwyt listem wyrażało podobno aż 85 proc. użytkowników jednego z popularnych portali internetowych! Można było już się zastanawiać, czy aby w kraju nie zabraknie papieru na miliony egzemplarzy rozchwytywanego przez postępowych czytelników tygodnika.
Czy upadnie "Nie"? Czy przetrwa "Polityka"? Co z "Gazetą Wyborczą"?
Z biegiem czasu coraz bardziej wygląda jednak na to, że mimo spektakularnych akcji Tomasza Sakiewicza "Gazeta Polska" nie może pochwalić się milionami nowych czytelników. Wskazują na to choćby najnowsze pomysły redaktora naczelnego na... uratowanie Polski! "To od Państwa zależy, kto w Polsce wygra i jaka ta Polska będzie. Możemy mieć wpływ na przyszłość nie tylko poprzez oddany w dniu wyborów głos, lecz także przekonując innych. Są na to setki sposobów. Podsuwam dla nas najważniejszy - zwracam się do Państwa z propozycją-apelem, by w miarę swoich możliwości finansowych nabyć więcej niż jeden egzemplarz 'Niezależnej Gazety Polskiej' - zaapelował do dotychczasowych czytelników Sakiewicz.
Można odnieść wrażenie, że poza losami Polski redaktor Sakiewicz niepokoi się też wysokością sprzedaży swojego pisma... Pewnie, mimo głowy zajętej ratowaniem Polski, zastanawia się też, jak podnieść sprzedaż swojej gazety. Może, aby przyciągnąć nowych czytelników, trzeba będzie jeszcze mocniej uderzyć w Radio Maryja?
Tomasz Tobolski |
| |
|
|