Ratowanie cywilizacji | No, wreszcie ktoś nas docenił. I to nie byle kto, o nie! Uznanie przyszło od senatora Platformy Obywatelskiej Jarosława Gowina. Rychło w czas. Nadeszła przecież wiekopomna chwila zamiatania wszelkich brudów po komunie. Jeśli jednak o zamiatanie chodzi, to najlepiej zacząć od własnego podwórka, a więc bijemy się panowie we własne piersi. Zaraz wyjaśnię, o co chodzi. Pan Jarosław Gowin pierś ma obszerną i bije w nią, aż dudni po wszystkich gazetach. (Ostatnio w der "Dzienniku"). Jako żeśmy katolicy, to zaczynamy od biskupów. Z Wielgusem wyszło trochę kiepsko, to prawda, ale już z innymi znacznie lepiej. Żeby się jednak nie skupić jedynie na hierarchach, co mogłoby sugerować monomanię, bierze się pan Gowin za dzieci poczęte. Temat jak najbardziej katolikom bliski, trzeba się więc z troską pochylić. Nie nad dziećmi poczętymi oczywiście. To by był idiotyczny gest kabotyna. A my przecież nie kwestionujemy nowoczesnej cywilizacji, skądże! "Najnowszy spór jest niepotrzebny i szkodliwy. Prowadzi do upolitycznienia tematyki aborcji oraz do ideologizacji debaty publicznej w Polsce". Mocno! "W sytuacjach skrajnych prawo nie może narzucać heroizmu, tzn. w najbardziej skrajnych sytuacjach decyzja o usunięciu ciąży powinna być pozostawiona kobiecie". Oto jest wykładnia nauczania Kościoła! Całkowicie dobrego kompromisu nie należy zaburzać wysuwaniem pod adresem Konstytucji niebezpiecznych roszczeń.
Pan senator Gowin nie byłby jednak sobą, gdyby przy tym wszystkim nie wspomniał i o Radiu Maryja: "Najbardziej fundamentalny nurt polskiego katolicyzmu". Nareszcie! Jesteśmy w domu. Fundamentaliści w Kościele trzymają się mocno, zbyt mocno. A solidne fundamenty gwarantują trwałość budowli i to się dla współczesnej cywilizacji staje prawdziwym problemem. Dlatego właśnie aż senator Gowin musi ją ratować!
AMG |
| |
|
|