Radio dobrej modlitwy | W chwili udzielania koncesji Radiu Maryja przez KRRiT nikt nie miał nic przeciwko temu. (...) Radio Maryja było wówczas tolerowane i co najwyżej ośmieszano pomysł prowadzenia modlitwy przez radio. Nagonka na to Radio, a także na jej założyciela o. Tadeusza Rydzyka rozpoczęła się na dobre dopiero, gdy przed kolejnymi wyborami prezydenckimi okazało się, że rozgłośnia ta ma siedem milionów słuchaczy w kraju i za granicą, zdolnych do organizowania się w marsze protestacyjne, pielgrzymki czy Rodzinę Radia Maryja. Ta aktywność społeczeństwa pobudzona przez Radio Maryja zwarła szeregi jej przeciwników, którzy w obawie przed zbytnią polaryzacją świadomości politycznej Polaków przystąpili do ataku. Zaczęto znieważać środowisko związane z Radiem Maryja, posługując się starymi metodami kłamstwa, demagogii, prowokacji i manipulacji.
Gazety i stacje telewizyjne już nie nadążały z informacjami o kolejnych "aferach" z ojcem Rydzykiem w roli głównej. Mijały jednak rządy różnych orientacji - z przewagą lewicowych - a jakoś żaden prokurator nie postawił konkretnego zarzutu pod adresem Radia i jego dyrektora. Nie doczekaliśmy się żadnego wyroku niezawisłego sądu, a kolejne wcielenia Krajowej Rady przedłużały koncesje na działalność tego Radia, wydały również pozwolenie na prowadzenie Telewizji Trwam.
Widać gołym okiem rozbieżność pomiędzy światem mediów, który tworzy negatywny obraz Radia Maryja i ojca Tadeusza Rydzyka, a działaniem władzy, która nie przekłada tych rewelacyjnych doniesień na sankcje wobec Radia.
Wytłumaczenie tego zjawiska wyłącznie prawniczym obiektywizmem wydaje się zbytnim uproszczeniem. Widoczna jest coraz wyraźniej, zwłaszcza dla osób będących blisko Radia Maryja, jakaś szczególna opieka jego Patronki nad tym dziełem. Jest przecież wysoce prawdopodobne, że wobec tylu pomówień, wobec takiego ciśnienia ze strony potęg medialnych, aby zniszczyć to Radio, zawsze mógł się znaleźć "gorliwy" prokurator, podstawiony świadek czy "zasłużony" sędzia. Takie sprawy zawsze były i zapewne będą. W tym wypadku Radio Maryja tego nie doznało. Zawdzięcza to przede wszystkim modlitwie, która dominuje w programie tej rozgłośni.
Szczęść Boże!
Marek Leonkiewicz, Lublin |
| |
|
|