Proporcje | Panowanie lewicy nad mediami jest normą w zachodnim świecie. Można sobie tylko pomarzyć o sytuacji, w której dziennikarzy przychylnych prawicy będzie mniej więcej tyle samo, co lewicy. Niemniej wydaje się, że osiągnięcie w Polsce proporcji 1 do 9 lub nawet 2 do 8 (oczywiście na korzyść lewicy i liberałów) wydaje się całkiem realne. Szczególnie ten drugi wynik byłby prawdopodobnie ewenementem na skalę światową, a przeanalizowany i ogłoszony książkowo przez sprytnego socjologa lub politologa mógłby stać się bestsellerem w swojej dziedzinie.
Brawurowa teza o możliwości kontrolowania mediów przez prawicę (aż!) w 20 proc. nie ma co prawda głębszych podstaw merytorycznych, niemniej jest wynikiem obserwacji rodzimej "sceny medialnej". W różnych dyskusjach widać coraz głębsze pęknięcie wśród braci dziennikarskiej. Podzieliła ich nawet sprawa słynnych taśm. Jeszcze kilka lat temu mało który odważyłby się wychylić, stając po stronie prawicy. Dzisiaj można zaobserwować wyraźną zmianę na tym polu. Zapewne w jakimś stopniu mamy tu do czynienia z koniunkturalizmem. W jakim...? Okaże się dopiero po nowym rozdaniu wyborczym.
Dariusz Zalewski |
| |
|
|