Powrót dygnitarzy | Były prezydent Aleksander Kwaśniewski ogłosił w telewizji TVN 24, że nie wystartuje w wyborach parlamentarnych.
- Noblesse oblige. Były prezydent powinien raczej występować w roli autorytetu, a nie brać udział w wyścigu wyborczym z setkami innych kandydatów - skromnie stwierdził nieoficjalny przywódca polskich sił postępu i demokracji. Mimo odstąpienia miejsca w Sejmie mniej nobliwym politykom Kwaśniewski byłby zainteresowany "dożywotnim miejscem w Senacie".
- Osoby, które mają niewątpliwie duże doświadczenie i wiedzę, która mogłaby pomóc Polsce, nie musiałyby wówczas zabiegać o popularność wśród wyborców i skupić się na myśleniu o ważnych sprawach - argumentował były prezydent.
W tej sytuacji zadanie ratowania Polski na swoje barki będą musiały wziąć inne gwiazdy lewicy. Czy ostatnie brawurowe występy medialne Leszka Millera to początek odkurzania zapomnianych dygnitarzy?
Piotr Tomczyk |
| |
|
|