Artykuły Pobierz pliki Linki WWW Szukaj Pomoc Forum Nasz Blog09 Styczeń 2009 08:15:33   
 

 



Informacje

Wiadomości

Artykuły

Pliki

Linki www

Galeria

Wyszukaj

Pomoc

Zgłoś problem techniczny


Nasz Blog

Video Blog

 Ankieta
Czy Lech Wałesa to TW Bolek?

Tak

Nie

Nie wiem

Komentarze do ankiety
 
Posiadamy:
4136 artykuły
1608 wiadomości
4799 komentarze
17 pliki do pobrania
19 linki
13 czytelników na stronie
I wciąż więcej...

Czekamy na
wyborczy cud PO!
445 d. 9 h. 15 min.
 Zobacz

Partia PO
POrażka roku


Wałęsa Bolek
TW Bolek


Nocnazmiana
Nocna zmiana


Donald Tusk

Plusydodatnie
Plusy dodatnie plusy ujemne


Przed i PO

Słowa prawdy


Krzysztof Wyszkowski - wywiad

Anna Walentynowicz - wywiad

Adam Michnik

PrzystanekWoodstock
Przystanek Woodstock WOŚP 2006

Woodstock - przystanek do piekła
Erozja - Przystanek Woodstock 2006
22 minuty - Woodstock 2007
Przebudzenie - Woodstock 2007

imprezatechno
Muzyka techno


iluzja
Dyskoteka


Stanisław Michalkiewicz - wywiad

Piotr Gontarczyk - wywiad
 Wyslij link tej podstrony
Twoj email:
Email znajomego:
Kopia dla Ciebie?
 Polecamy
Wiatraki elektryczne
- biznes i oszustwo

Geotermia
 Czytelnia
Unia Europejska

ORĘDZIE PREZYDENTA RP PANA LECHA KACZYŃSKIEGO

EXPOSE PREMIERA RP PANA JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO

Agora

Fakty o TVN

Moskiewskie pieniądze dla SLD

17 września

Józef Piłsudski

Roman Dmowski

Pomoc dla Polski

Pogrom kielecki

Wtórne kłamstwo katyńskie

Masoneria

Patriotyzm

Biało czerwona flaga

Liberalizm

Skąd nienawiść do katolicyzmu?

Jasnogórskie Śluby Narodu

Chrzescijaństwo

Z zamyśleń nad... polską szkołą

Postmodernizm

Rodzina nadzieją świata

Płodność

Ewolucja biologiczna

Naprotechnologia

IN VITRO

PRAWDA O IN VITRO

Feminizm

Aborcja

Aborcja list

Pornografia

Róbta co chceta

Plotka

Sekta

Joga i Medytacja

Wróżby - mediumizm

Islam

Globalizacja

Eutanazja

Homoseksualizm a prawo

Kod Leonarda da Vinci

Harry Potter

Pasja Gibsona

Co Polska dała światu?

Zdrowa filozofia

Katrina i Pan Bóg

Naród bohaterów

Z zamyśleń nad... kulturą polską

 

::Ludzie PO::

Donald Tusk

Hanna Gronkiewicz-Waltz

Władysław Bartoszewski

Julia Pitera

Stefan Niesiołowski

Janusz Palikot


::Życiorysy sławnych ludzi::

Kłamstwa Aleksandra Kwaśniewskiego

'Budowniczy' IV RP

Czesław Miłosz - antypolska alergia

Jerzy Urban, redaktor naczelny Nie

BRONISŁAW GEREMEK, członek władz Unii Wolności

Marek Borowski - ideowy komunista

Jerzy Wiatr - Spuścizna stalinowskiego politruka

Włodzimierz Cimoszewicz - syn stalinowca

Adam Michnik - załgany rodowód

Jerzy Owsiak - lewicowy rodowód

Leszek Balcerowicz - portret doktrynera

Agnieszka Holland


RAPORT WSI
 Poprzednie
Sejm jest trochę jak akwarium
Moja strona życia: Nie zwijam sztandaru naszych marzeń
Polska między historią a geopolityką: CHRISTMAS
Rząd Donalda Tuska w 2008 roku. Będą cuda, jak się uda
Decydujący głos Episkopatu ws. in vitro
W polu dobra i zła: Plaster Bożego Narodzenia
Macierewicz wygrał z ITI
Geremek zginął, bo zasnął
Ludzkie sprawy: To, co niezniszczalne, trwa
Kalifornijczycy chcą unieważnić homozwiązki!
Orzeł i reszka: Lewica w lakierkach
Tygodniowy przegląd mediów: Boże Narodzenie bez Jezusa
Rocznicowy skandal w warszawskim sądzie
Rządy komunistyczno-mafijnej agentury w Polsce 1944-...
Miłość jest sensem naszego życia
on
  Polskie legendy mistrzostw świata. Górski, Lato, Boniek i inni
W piątek wieczorem Polska rozpoczęła siódmą przygodę z finałami piłkarskich mistrzostw świata. Sześć dotychczasowych dostarczyło wielu wrażeń, emocji, wzruszeń i dramatów. Nie brakowało pięknych zwycięstw, porywających pojedynków, ale i dotkliwych porażek, o których wszyscy chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Kilka wydarzeń przeszło do legendy, wspominamy o nich do dziś i wspominać będziemy zawsze. Jak będzie teraz? Czy rozpoczęty właśnie mundial w Niemczech będzie dla Biało-Czerwonych udany? Co będziemy o nim mówić za lat dziesięć, dwadzieścia?

Wilimowski - sam przekreślił legendę
Po raz pierwszy Polska wystąpiła na mistrzostwach świata w roku 1938. Rozegrała nań tylko jeden mecz, przegrywając z Brazylią po dogrywce 5:6. Już sam wynik sugeruje jednak, jak wspaniałe i niezwykłe to było widowisko. Jak dramatyczne. Bohaterem Brazylii był legendarny Leonidas, który zdobył trzy bramki. Ale i jego wyczyn pozostał w cieniu kapitalnego Ernesta Wilimowskiego, który bramkarza rywali pokonał aż cztery razy! Nigdy wcześniej żaden piłkarz na mundialu nie zdobył tylu goli w jednym meczu. Nigdy później tylu bramek nie strzelił gracz drużyny pokonanej. W tym momencie nic nie stało na drodze Wilimowskiego do legendy. Mógł znaleźć na stałe swe miejsce w kronikach, jako piłkarz wyjątkowy i wielki. Tym bardziej że talent potwierdzał co chwilę. W 22 meczach reprezentacji Polski zdobył 21 bramek. Tuż przed wybuchem II wojny światowej w niezwykły sposób odwrócił losy pojedynku Polska - Węgry w Warszawie: trafił trzy razy, wywalczył rzut karny i nasi wygrali 4:2, mimo że przegrywali już 0:2. W ligowym meczu Ruchu Chorzów z Unionem-Touring Łódź (12:1) zdobył aż dziesięć goli. Mógł być legendą, ale sam stanął na jej drodze.
Po wybuchu II wojny światowej przyjął obywatelstwo III Rzeszy i w jej barwach kontynuował karierę sportową. W latach 1941-1942 osiem razy wystąpił w reprezentacji Niemiec, zdobywając dlań 13 goli.

Wielki generał, wielcy żołnierze
Na kolejny start w mistrzostwach świata polscy piłkarze czekali bardzo długo, aż do roku 1974. Cierpliwość się jednak opłaciła, bo do Niemiec pojechała najwspanialsza drużyna w historii naszego futbolu. Miała też największego trenera w dziejach, a ta mieszanka musiała zaowocować czymś niezwykłym. Zostaliśmy trzecią drużyną świata, czego przed wyjazdem na mundial nie spodziewał się nikt. Ale w tym sukcesie nie było przypadku. Polska grała bowiem kapitalnie, wnosząc do światowej piłki powiew świeżości i coś zupełnie nowego. Kazimierz Górski okazał się generałem wręcz genialnym, nie bał się podejmować ryzykownych decyzji, fantastycznie reagował na boiskowe wydarzenia. Postawił na Andrzeja Szarmacha, którego nominacja na mundial była dla wielu kontrowersyjną. Szarmach odpłacił pięcioma golami, z których ten z meczu z Włochami jest jednym z najpiękniejszych w dziejach naszej piłki. Górski już za życia stał się legendą, ale przeszli do niej i jego podopieczni. Grzegorz Lato został królem strzelców imprezy, z siedmioma bramkami na koncie. Jan Tomaszewski jako pierwszy bramkarz obronił na mistrzostwach dwa rzuty karne. "Rogal" Kazimierza Deyny z pojedynku z Italią zdawał się być wręcz nierealny.
Legendą jest także "mecz na wodzie" w półfinale mistrzostw, przegrany z Niemcami 0:1. Do dziś zastanawiamy się, co by było, gdyby nie deszcz, który zamienił murawę w grzęzawisko. I pewnie zastanawiać się będziemy zawsze. Polska nigdy nie była tak blisko mistrzostwa świata i nigdy nie była najlepszą drużyną mistrzostw. Wówczas była.
Cztery lata później w Argentynie nadzieje były równie wielkie, ale skończyło się na miejscu 5.-6. Dziś uznalibyśmy je za rewelacyjne, wtedy były porażką. Nasi jedyny raz wystąpili w meczu otwarcia mistrzostw, remisując 0:0 z Niemcami. A pamiętamy... niewykorzystany rzut karny Kazimierza Deyny. To wręcz ironia. Jeden z najlepszych polskich piłkarzy w dziejach w setnym występie w narodowych barwach nie pokonał bramkarza Argentyny z rzutu karnego, a mógł być to moment przełomowy całego mundialu. Deyna spudłował przy stanie 0:1, później rywale strzelili nam jeszcze jedną bramkę. Co by było, gdyby "jedenastkę" wykorzystał? Czy nasi zdołaliby awansować do najlepszej czwórki turnieju?

Dwa mundiale Piechniczka
W 1982 r. w Hiszpanii nasi po raz drugi zostali trzecią drużyną świata. To był sukces wielki, będący chwilą wytchnienia i nadziei dla Polski przeżywającej swe dramatyczne i tragiczne dziejowe losy. Podopieczni Antoniego Piechniczka jechali do Hiszpanii pełni wiary, ale po dwóch bezbramkowych remisach z Włochami i Kamerunem nastroje były takie sobie. Gdy nie padł gol i w pierwszej połowie decydującego starcia z Peru, humory były wręcz minorowe. Ale nasza reprezentacja miała charakter. Po przerwie zdobyła pięć (!) goli, wygrała aż 5:1. To było niezapomniane 45 minut! A potem był wspaniały mecz z Belgią i trzy wyjątkowej urody gole Zbigniewa Bońka. Do dziś możemy je oglądać w nieskończoność. Ale pamiętamy i ostatnie chwile z kolejnego meczu Biało-Czerwonych, z ZSRS. Przy stanie 0:0, dającym nam awans do półfinału, w narożniku boiska piłkę trzymał i trzymał (i trzymał...) Włodzimierz Smolarek, nie pozwalając przejąć jej rywalom. Czas, zwycięski dla Polaków, tymczasem płynął. A na sam koniec był wygrany z Francuzami pojedynek o trzecie miejsce. Nasi znów byli w trójce najlepszych, i to z trzema graczami pamiętającymi sukces sprzed ośmiu lat - Latą, Szarmachem i Władysławem Żmudą.
W 1986 r. Polacy wystąpili na mundialu w Meksyku. Po raz drugi drużynę prowadził Antoni Piechniczek, ale tym razem nasi sukcesów nie zanotowali. Wygrali tylko jeden mecz, z Portugalią, po golu Smolarka. Poza tym dotkliwie ulegli Anglii 0:3 po trzech trafieniach Gary'ego Linekera, a w 1/8 finału Brazylii aż 0:4. Paradoksalnie to ostatnie starcie było w naszym wykonaniu naprawdę... dobre, przy stanie 0:0 po strzałach Polaków piłka dwa razy trafiła w części składowe brazylijskiej bramki. Gol jednak nie padł, a rywale to wykorzystali.
Po meksykańskich mistrzostwach - ocenionych w kraju nie najlepiej - Piechniczek i Boniek wyrazili zdanie, iż na kolejny awans na mundial Polska czekać będzie długie lata. Okazało się, że mieli rację. Niestety.

Obietnice Engela
Szósty mundial z Polakami miał miejsce w 2002 r. Ambicje było ogromne, trener Jerzy Engel obiecywał niestworzone rzeczy, część jego podopiecznych nosiło głowy ponad chmurami, jakby byli już mistrzami świata, a tymczasem skończyło się na upokorzeniu. Polska w beznadziejnym stylu (właściwie bez niego) przegrała z Koreą Płd. 0:2, potem z Portugalią 0:4. Popełniający błąd za błędem Engel na ostatni mecz z USA zmienił ponad pół składu i... rezerwowi pogrążyli trenera. Zagrali bowiem świetnie, wygrali 3:1, a amerykański szkoleniowiec Bruce Arena nie mógł się nadziwić, że wcześniej Engel nie stawiał na tych graczy...
Jest rok 2006. Polacy rozpoczęli już przygodę z kolejnym mundialem. Siódmym w dziejach. Jaki będzie? Czy wspominać go będziemy po latach jako turniej sukcesów, miłych niespodzianek? Czy Maciej Żurawski, Jacek Krzynówek, Euzebiusz Smolarek (syn Włodzimierza), czy Artur Boruc staną się częścią legendy polskiej piłki? Odpowiedzi poznamy już wkrótce.
Piotr Skrobisz

Nasze artykuły zostały przeczytane 1613469 razy. Dziękujemy!


 Ocena artykułu
Proszę wybrać swoją ocenę artykułu:
Brak ocen.

Sprawdź o czym dziś piszemy

Zobacz informacje


Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej




 Komentarze - za ich treść redakcja nie odpowiada
Wiesz cos, o czym nie wiedza inni? Posiadasz interesujaca opinie na dany temat? Podziel sie z innymi. Dodaj komentarz


on

Do zobaczenia na forum




Wróć do strony głównej < < Informacje < <
Fakty donosi:
www.naszdziennik.pl
Informacje 2005 - 2009
Video / Blog / Archiwum / Radio Maryja / Telewizja Trwam / Nasz Dziennik / Sport / Wiara / Nauka / Rodzina / Kultura / Media
Po wyborach
Powered by: tani hosting w 0.31 sek.
c.m.s + S.h.u.n.t
3,479,016 Unikalnych wizyt