Polska będzie wyrozumiała... | Od czasu zmiany rządu w naszym kraju polsko-niemieckie kontakty stały się znacznie cieplejsze. Koleżeńska znajomość polskiego premiera z niemiecką panią kanclerz, liczne miłe słowa i uśmiechy wymieniane między politykami powodują, że niedawne poważne problemy w stosunkach między sąsiednimi krajami znikają niczym mydlane bańki! W atmosferze wzajemnego zaufania łatwiej przecież o wyjaśnienie stanowisk w spornych kwestiach. I rzeczywiście, w kilku ważnych sprawach mamy już jasność...
Niemcy bardzo poważnie podeszli do polskich obiekcji wobec planowanej budowy gazociągu "Ribbentrop - Mołotow". Rozumieją nasze obawy, ale uważają je za przesadzone i z tego powodu nie chcą wycofywać się z antypolskiej inwestycji.
Rząd Angeli Merkel rozumie także stanowisko Polski w sprawie roszczeń wobec Polski ze strony "wypędzonych" z naszego kraju Niemców. Pani kanclerz, podobnie jak jej poprzednik, nie popiera roszczeń wobec Polski, ale nie widzi też powodów, aby to akurat jej rząd miał wziąć na siebie koszty ewentualnych odszkodowań za majątki niemieckich obywateli utracone w Polsce po II wojnie światowej.
Niemcy wypowiadają się też jednoznacznie w sprawie oprotestowywanego przez nas Centrum przeciwko Wypędzeniom. Centrum powstanie! Na pocieszenie pozostawała nam jeszcze nadzieja, że od tworzenia tej placówki odsunięta zostanie, niezbyt popularna w Polsce, szefowa Związku Wypędzonych, Erika Steinbach... Takie oczekiwania wzmacniał fakt, iż nawet niektórzy niemieccy politycy uznawali ewentualny udział Steinbach w realizacji tego przedsięwzięcia za niepotrzebną prowokację wobec naszego kraju...
Dywagacje na ten temat przerwał prezydent Niemiec Horst Koehler, który... uznał polskie żądania za nieuzasadnione. - Strona polska z pewnością wykaże zrozumienie dlatego, że o niemieckich kwestiach personalnych rozstrzyga się w Niemczech - stwierdził bagatelizująco Koehler.
O wyrozumiałości polskiego rządu wobec niemieckich przyjaciół zapewne przekonanych jest też wielu innych polityków zza Odry.
Prowadzona przez rząd Donalda Tuska "polityka uśmiechów", szczególnie w stosunkach z Niemcami, przynosi dobrze widoczne efekty.
Tomasz Tobolski |
| |
|
|