Polityk-niepolityk | W poniedziałkowym der "Dzienniku" pojawił się wywiad z pewnym biskupem, któremu zarzucono ni mniej, ni więcej, tylko zaangażowanie w politykę. A biskup tylko patronował próbie powołania koalicji PO - PiS. "Moja inicjatywa dotyczyła tylko próby rozeznania, czy istnieje możliwość stworzenia wspólnej płaszczyzny..." itd., itp. Jak pamiętamy, wysiłki biskupa spełzły wtedy na niczym i na tym jego rola się zakończyła. No więc polityki oczywiście nie było. Dalej dziennikarz zarzuca politykę innemu znanemu kapłanowi ks. Józefowi Tischnerowi, który za życia jawnie popierał Unię Demokratyczną. Ale to też podobno żadna polityka nie była. A co by nią miało być w takim razie, a raczej kto, zapytam? No właśnie, który to kapłan w Polsce uprawia proszę Państwa politykę, no, który? Przecież taki może być tylko jeden...
AMG |
| |
|
|