Platforma Ogólnoświatowa | Komentatorzy polityczni zauważyli, że Polska wreszcie "otwiera się na świat". Symptomów tego śmiałego otwarcia przybywa każdego dnia. Lider Platformy Obywatelskiej, a jednocześnie przyszły premier (zwany za granicą "proniemieckim historykiem") Donald Tusk, wraz ze swymi współpracownikami, zapowiedział, że będzie korzystał z doświadczeń najróżniejszych krajów.
Chce budować "drugą Irlandię" i z tego powodu od dłuższego czasu próbuje poznać system podatkowy panujący na Zielonej Wyspie. Dopiero co wrócił z Wielkiej Brytanii, gdzie dziękował Polakom za to, że wyjechali z Polski i mimo odcięcia od polskich mediów wiedzieli, jak zagłosować w wyborach parlamentarnych, a już zapowiedział, że krótko po zaprzysiężeniu na premiera odwiedzi stolice Belgii, Francji i Niemiec. Na początku swego urzędowania ma też powołać specjalną grupę, która będzie odpowiadać za organizację Euro 2012.
- Chcemy nawiązać ścisłą współpracę z Niemcami i Portugalią, w których niedawno odbyły się imprezy podobnej rangi, o tym, że "druga Irlandia" nie będzie jedynym wzorcem dla nowej ekipy rządowej - zapewnił przyszły minister sportu Mirosław Drzewiecki.
Nieco inny kierunek geograficzny preferuje przyszły wicepremier z bratniego Polskiego Stronnictwa Ludowego Waldemar Pawlak. Zamiast "drugiej Irlandii" wolałby "drugą Japonię". Jako kierowca zadowolony z posiadanego przez siebie auta zdecydował się na wzięcie udziału w akcji promocyjnej jednego z japońskich samochodów. - Jak jeździłem polonezem, też się czepialiście. To czym ja mam jeździć? - swym retorycznym pytaniem przyszły wicepremier udowodnił, że dla "drugiej Japonii" trudno znaleźć sensowną alternatywę.
Najbardziej oczytany z przyszłych ministrów Bronisław Komorowski od dawna zauroczony jest Jamajką. Codzienny przegląd artykułów z prasy karaibskiej na pewno jest dla przyszłego rządu źródłem wielu ciekawych pomysłów. Być może oprócz współpracującego z tygodnikiem "Nie" Piotra Gadzinowskiego właśnie media na Jamajce podpowiedziały politykom tworzącym nowy polski rząd, że warto zainteresować się dalekim Hongkongiem! Podobno politycy PO zamówili już tłumaczenia przepisów, na podstawie których utworzona została tamtejsza Niezależna Komisja Antykorupcyjna.
- Potwierdzam, że pracujemy nad zmianami w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym w oparciu o podobne rozwiązania funkcjonujące w Hongkongu - ogłosił poseł Paweł Graś.
Irlandia, Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Belgia, Portugalia, Japonia, Jamajka, Hongkong... Cały świat zaczyna wspierać "polskie przemiany". Przy takim poparciu rząd tworzony przez naszych światowców skazany jest na sukces dużo większy od tego, jaki osiągnęła Irlandia. Pewność tego sukcesu trochę tylko mąci fakt, że Polacy z Wysp Brytyjskich, którym właśnie dziękował Donald Tusk, nie wrócili z nim do kraju tym samym samolotem.
Tomasz Tobolski |
| |
|
|