Palce lizać: Prawda w normie | Na Święto Pracy w TVN poszło, a właściwie przyszło, nowe. Ale jak to często z nowym bywa, lekko trąci myszką. Kamil Durczok od wczoraj prowadzi główne wydanie Faktów.
Jak to kilka miesięcy temu pisały gazety, najbardziej wiarygodny dziennikarz telewizyjny przechodzi do najbardziej wiarygodnego programu informacyjnego. Wiarygodność nas zaleje.
Prawie stuprocentowo wiarygodny dziennikarz w prawie stuprocentowo wiarygodnych Faktach to niezła norma - prawie dwieście procent. Jednak jak przystało na stachanowców prawdy, to trochę za mało. Może by więc pierwsza twarz telewizji Kwiatkowskiego pociągnęła za sobą inne lica z pałacowej stacji. Ot, na przykład Witka Orcholskiego. Byłoby już prawie trzysta procent, ale to i tak jeszcze za mało. Normę mógłby pomóc wyrobić zapewne Piotr Gembarowski - choć w Wiadomościach nie robił, to zawsze jakiś wywiadzik może trzasnąć. Gdyby się jednak nie zdecydował, TVN zawsze ma przecież pod ręką Jolę Pieńkowską. I mamy prawie czterysta procent. A to jak nic zasługuje na medal dla przodowników. Najbliższa okazja do wręczenia nadarzy się dopiero 22 lipca. Ale już dziś warto pomyśleć, kto mógłby dostąpić tego zaszczytu. Wszak szafarzy prawdy jest kilku. Równie dobrze mogliby to być Jerzy Urban, Aleksander Kwaśniewski czy, dajmy na to, Adam Michnik. Wszyscy zacni i zasłużeni. A wczoraj pokazali w telewizji film "Sami swoi".
Paweł Wrzosek |
| |
|
|