Otóż to! Po co komu taka gwiazda? | W jednym z pisemek kobiecych znalazłem ze dziwieniem zdjęcie półnagiej Moniki Olejnik w pozie zamyślonego kociaka. Początkowo jej nie poznałem, bo za pomocą technik komputerowych odmłodzono ją o jakieś 20 lat. Obok zamieszczony był materiał odnoszący się do tego, że nie pojawia się już ona w programie I TVP, pt. "Po co komu gwiazda", w którym przeczytałem: "I choć Olejnik podkreśla, że jest szczęśliwa, mogąc prowadzić autorski program 'Kropka nad i' w profesjonalnej stacji informacyjnej, cała sytuacja wywołuje zażenowanie. Trudno sobie bowiem wyobrazić, aby w innym europejskim kraju stacje publiczne zamiast walczyć o największe osobowości telewizyjne, odsuwały je na dalszy plan".
Jedno w tym materiale mi się podobało, a mianowicie to, że TVN nazwana jest "dalszym planem". To trafne i sprawiedliwe. Poza tym jednak mam parę wątpliwości. Czy na pewno Olejnik to "największa osobowość"? Wydawało mi się raczej, że jej kariera opierała się na tym, iż była całkowicie pozbawiona osobowości, ale za to całkowicie dyspozycyjna. A poza tym, czy od osobowości nie są ważniejsze uczciwość, bezstronność, rzetelność, bezkompromisowość i umiłowanie prawdy?
Stanisław Krajski |
| |
|
|