Nowy rok w TVP | Na nowy rok 2008 telewizja publiczna przygotowała dla widzów prawdziwe hity. Pierwszym z nich ma być powrót do Dwójki Tomasza Lisa. Nieoficjalnie podaje się kwotę 100 tys. brutto miesięcznie - bez komentarza. Okazuje się, że Lis, nie mogąc dogadać się z Solorzem, świetnie porozumiewa się z Urbańskim. A podobno odszedł z Polsatu, bo nie lubi PiS. Jak to jednak pieniądze mają pozytywny wpływ na ludzi. Swój program w TVP będzie miał w nowym roku także Bronisław Wildstein. Prezes-następca zatrudni prezesa-poprzednika. Ciekawe rzeczy się dzieją w mediach publicznych. Czyżby naprawdę aż tak spadła oglądalność? Na tym jednak rewelacje się nie kończą. Pełnomocnikiem zarządu TVP ds. Euro 2012 został Radosław Parda - były poseł LPR. Można powiedzieć, że Andrzej Urbański jest człowiekiem wyjątkowo otwartym i tolerancyjnym. Ale jak ci wszyscy panowie odnajdą się w swoim tak - powiedzmy - różnorodnym towarzystwie? I czy oblicze TVP nie upodobni się w ten sposób do Jarmarku Europa?
Poza "nowymi" postaciami w nowym roku media publiczne zaskoczą nas jeszcze zachowaniem radiowo-telewizyjnego abonamentu w niezmienionym kształcie.
Olejniczak przebąkiwał co prawda coś o podniesieniu składki dla bogatych, ale Grzegorz Schetyna - człowiek do wszystkiego w PO - natychmiast uciął dyskusję. Podwyżki opłat mogą być, owszem, ale tylko dla biednych. Bogaci zostaną objęci jedynie podwyżkami pensji. No cóż, po prostu zaczęły się cuda.
AMG |
| |
|
|