Nowe wiatry | Nowa polska lewica Leszka Millera różni się od starej znacząco. Kolorem krawata, krojem marynarki oraz fasonem spodni - w tym sezonie koniecznie luźnych, z wysokim stanem. Nowa polska prawica za to - jak na polską prawicę przystało - odznacza się wyraźnie szacunkiem dla tradycji i Kościoła jako strażnika wartości chrześcijańskich, ale także narodowych.
I tak już na samym początku urzędowania prawica ta ustami Donalda Tuska zaproponowała Polakom dofinansowanie zabiegów in vitro: "Sprawa zapłodnienia in vitro jest złożona. Gdy zostałem o to zapytany, zwyczajnie, po ludzku, znając społeczny rozmiar tego problemu, stwierdziłem rzecz oczywistą: że warto wesprzeć leczenie bezpłodności, a metoda in vitro jest godna uwagi. Kościół ma prawo reagować zgodnie z własnym przekonaniem". Łaskawca! Kościół ma prawo reagować!
Nie na wszystko niestety. Nie może na przykład reagować na niesprawiedliwe traktowanie w szkołach lekcji religii: "Moim zdaniem, zrobiono wielką krzywdę katechezie, każąc stawiać oceny z religii. Będę proponował biskupom, by wrócić do formuły: religia obecna w szkole jako katecheza, a nie przedmiot nauczania". Masz ci los! To dopiero prawdziwy obrońca uciśnionych! Zresztą uciśnionych nie tylko w Kościele. "Na pewno nie pójdę na czele parady równości, ale też nigdy nie będę stał z drugiej strony, by wyrażać jakąkolwiek niechęć wobec ludzi, którzy manifestują swoją odmienność". No i kto tu jest teraz prawicą, hę? Ponieważ Samoobrona nie wypadała w rządzie najkorzystniej, teraz nasza jedyna obrona pochodzić będzie z zewnątrz. Raz z prawa, raz z lewa padnie cios straszliwy. Trzeba będzie bardzo uważać na głowę.
AMG |
| |
|
|