No i komu tu ufać | Najlepiej sondażom. Czytanie wyników badań opinii społecznej wciąga jak kryminał. W poniedziałkowym programie Lisa Niesiołowski ogrooomnym poparciem społecznym dla rządu (w sondażach) cieszył się jak dziecko. No bo jak tu rządzić bez tych słupków, słupki to właściwie podstawa do podjęcia najtrudniejszych reform, bez nich ani rusz... Widział ktoś te reformy? No nie, na razie nie, ale może właśnie dlatego ludziom się rząd podoba. Jak to nic nie robi? - rządzi i tyle! W jakimś tam sondażu premier Tusk zdobył ostatnio aż 66 procent poparcia społecznego. Na kolejnych pozycjach uplasowali się (gdyby Państwo się nie domyślili) Lech Wałęsa, Radosław Sikorski i Bronisław Komorowski. Wałęsa mówi, że rządowi należy dać czas - konkretnie cztery miesiące. Dlaczego właśnie cztery - nie wiadomo, tak mu jakoś wyszło z obliczeń: dwa a dwa to cztery, sześć i sześć to dwanaście. Nie! Sześćdziesiąt sześć, przepraszam najmocniej. No to teraz przejdźmy do tych, co mają zaufanie najmniejsze. A są tacy, oj są. Liczymy, liczymy... o, i słupek się skończył. Liczby ujemne chyba teraz nastąpią, tylko że ja już tego ze szkoły nie pamiętam. Fatalna sprawa. No, a Państwo się sami nie domyślają, kogo najbardziej nie lubimy? Jest tylko jedna taka możliwość przecież...
AMG |
| |
|
|