Naród nie dorósł do socjologii | Jeszcze do niedawna polscy socjologowie i psychologowie społeczni rozpisywali się o powodach, dla których ich rodacy powinni być nieszczęśliwi. Źródłem coraz gorszych nastrojów wśród Polaków miał być wynikający z nacjonalizmu i klerykalizmu "język moralnych oskarżeń i roszczeń oraz podlana religijnym sosem ideologia narodowa".
Wobec takiej diagnozy "naukowców" wręcz nie wypadałoby cieszyć się z czegokolwiek...
Niestety, spora część naszych rodaków nie potrafi (?) albo nie lubi czytać tego, co lewicowi socjologowie objawiają nam w najpopularniejszych mediach. Polacy wbrew socjologom czują się coraz szczęśliwsi! Z sondażu opublikowanego w "Rzeczpospolitej" wynika, że w ciągu ostatnich piętnastu lat liczba osób stwierdzających, że są szczęśliwe, wzrosła aż o jedną trzecią!
- Dynamika tych zmian jest zaskakująco duża. Podobnej nie zaobserwowano nigdy w żadnym z państw o ustabilizowanej demokracji - skomentował wyniki zdumiony psycholog społeczny profesor Janusz Czapiński. Może Naród, mimo wysiłków naukowców, ciągle nie dorósł do socjologii?
Piotr Tomczyk |
| |
|
|