Moskiewskie czułości | Odniesione w Rosji sukcesy chyba trochę... przestraszyły premiera Donalda Tuska. "Nasz człowiek w Warszawie" - mówili o szefie polskiego rządu Rosjanie. - Równie dobrze można by powiedzieć - na to wskazywała atmosfera rozmów - o prezydencie Putinie: "nasz człowiek w Moskwie". Tyle samo by znaczyło - starał się ratować sytuację premier, komentując dla TVN rosyjski entuzjazm wobec własnej osoby.
Komentatorzy nie mają wątpliwości, że między Warszawą i Moskwą nastąpiło "ocieplenie stosunków". Czy nasi nowi przyjaciele ze Wschodu obiecali już, że nie będą przekopywać się pod dnem Bałtyku?
Piotr Tomczyk |
| |
|
|