Młodzież z partią... nie ma lekko! | Ciężki jest los młodych zwolenników Platformy Obywatelskiej. Po wycieku do prasy instrukcji na temat sposobu, w jaki działacze młodzieżówki mają uprawiać partyjną propagandę w internecie, realizacja postawionych przed nimi zadań może być jeszcze trudniejsza. Mimo planowej, systematycznej działalności (codziennie pół godziny pracy w sieci dla dobra partii!) i ciągłego zwiększania ilości wirtualnych pochwał dla rządu i premiera Platforma coraz częściej staje się obiektem mniej lub bardziej pomysłowych żartów. Wśród polskich internautów opowieści o Donaldzie Tusku stały się niemal tak popularne jak historyjki o Chucku Norrisie u ich amerykańskich kolegów. "Premier nie kłamie - premier bywa dyplomatyczny", "Premier nie leniuchuje - premier regeneruje siły", "Premier nie krzywi się - premier uśmiecha się bez entuzjazmu", "Premier nie drapie się w głowę - premier rozważa decyzje"...
O tym, że internetowe opowieści trudno uznać za bezpodstawne, najlepiej świadczy zachowanie samego premiera. Na przykład w sprawie powołania Joanny Strzelec-Łobodzińskiej na nowego wiceministra gospodarki.
Dlaczego premier zwlekał ponad miesiąc z decyzją o podpisaniu wniosku złożonego przez wicepremiera Waldemara Pawlaka?
- W takich sprawach nigdy nie zwlekam, tylko zastanawiam się - sprostował medialne doniesienia lider PO.
I jak powinna komentować sytuacje tego typu ciężko pracująca dla dobra partii młodzież?
Piotr Tomczyk |
| |
|
|