Minister POtrafi! | Radosław Sikorski to polityk znany z umiejętności radzenia sobie w najtrudniejszych sytuacjach. Szef resortu spraw zagranicznych nie zraził się do partii Donalda Tuska, choć premier ograniczył jego wpływy w rządzie. Można nawet odnieść wrażenie, że po namaszczeniu jednego z seniorów naszej dyplomatołacji na nadzorcę polskiej polityki zagranicznej uczucia Sikorskiego względem Platformy Obywatelskiej stały się jeszcze gorętsze. - Pragnę przystąpić do PO dlatego, że podzielam filozofię tej partii, podzielam filozofię otwarcia na świat, odbiurokratyzowania gospodarki, odbudowy zaufania społecznego - ogłosił minister spraw zagranicznych na specjalnie zwołanej konferencji prasowej. - To, co mówił premier Donald Tusk w swoim exposé sejmowym, z tym identyfikowałem się nie tylko w kwestiach, na które miałem wpływ, tj. polityki zagranicznej, ale także w podejściu do gospodarki, sposobu walki z korupcją czy polityki społecznej - zachwalał swojego szefa Sikorski.
Przy okazji konferencji prasowej okazało się też, że szef MSZ potrafi szybko wyciągać wnioski ze swych wcześniejszych niepowodzeń. Pamiętając o niedawnych problemach z obsługą urządzeń biurowych, Sikorski podpisał deklarację członkowską PO w obecności dziennikarzy i przekazał ją bezpośrednio działaczom swojej nowej partii. Mimo długotrwałych problemów z wypełnieniem oświadczenia majątkowego minister zadeklarował, że jest w stanie niezwłocznie zapłacić 10 zł wpisowego i 5 zł miesięcznej składki. Dzięki bezpośredniemu zasileniu kasy partyjnej udało mu się uniknąć konieczności przesyłania potwierdzenia wpłaty faksem...
Piotr Tomczyk |
| |
|
|