Łukaszenka się nie boi | O tym, że zachowanie prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki pod wieloma względami nie mieści się w ramach wyznaczonych przez standardy "demokratycznej Europy", nie trzeba nikogo przekonywać. Porządki panujące w kraju rządzonym przez tak ekscentrycznego przywódcę dalekie są od ideału... Jednak krótko przed Świętami Wielkanocnymi Łukaszenka zaskoczył inaczej niż zwykle. W specjalnym liście do białoruskich katolików złożył im świąteczne życzenia!
"Święta Wielkiej Nocy napełniają wiernych radością życia wiecznego i nieustającej miłości. Zmartwychwstanie Chrystusa to główny symbol odrodzenia i odnowy. To święto pozwala wierzyć w zwycięstwo dobra i w to, że wszystko, co złe, mamy już za sobą, a przyszłość przyniesie pokój i miłosierdzie" - napisał białoruski prezydent.
Który z europejskich przywódców odważyłby się podpisać pod tym listem? Co groziłoby politykom za złamanie reguł poprawności politycznej? Wytyczne płynące z centrum "europejskiej demokracji" sugerują, aby lekceważyć tego typu pytania.
Piotr Tomczyk |
| |
|
|