List | Cześć Magda,
nazywam się Tytus, mam 12 lat, jestem z Warszawy. Mam jeszcze dwóch młodszych braci, Huberta i Gustawa. [7 marca] czytałem o Tobie w "Naszym Dzienniku". Nasz Tata często prosi nas, żebyśmy byli rycerzami chrześcijaństwa i walczyli swoim zachowaniem i postawą o dobro. I dziś, kiedy czytałem o Tobie, zrozumiałem jakie to ważne i potrzebne.
Dziękuję Ci za Twoją odwagę i przykład mocy.
Pozdrawiamy
Tytus Ordyłowski z braćmi
(e-mail przesłany do redakcji "Naszego Dziennika") |
| |
|
|