Licentia stalinica: W służbie światowej rewolucji | Jak z satysfakcją doniósł organ prasowy wnuczek i wnuczków Komunistycznej Partii Polski, do naszego kraju mają nadciągnąć autokary z posiłkami mającymi wesprzeć marsz bardzo nielicznych rodzimych dewiantów.
Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Guenter Verheugen już straszy Polskę, że jeśli władze wystąpią w obronie porządku publicznego i polskiego prawa ("Sejm Rzeczypospolitej Polskiej stwierdza, że polskie prawodawstwo w zakresie moralnego ładu życia społecznego, godności rodziny, małżeństwa (...) nie podlega żadnym ograniczeniom w drodze regulacji międzynarodowych"), to mogą spaść na nas sankcje unijne. Dlaczego? Dlatego że Polska nie przestrzega "wartości europejskich". Te "wartości", "prawa człowieka" itp. są po prostu zaprzeczeniem praw Boga.
Jednak ta cała antypolska i antykatolicka hucpa neomarksistów, którzy znaleźli sobie nowy proletariat, ma drugie dno.
Oto w Rosji po latach ateizmu zapanował chaos i deprawacja. Rosjanie zaczynają to dostrzegać i co ważniejsze zwalczać. Właśnie opracowali ustawę przewidującą kary za propagowanie zboczeń, ze szczególnym zwróceniem uwagi na nauczycieli, dziennikarzy itp. Jakoś niemieckie lewactwo milczy. Nie słychać, aby autokary wyruszały do Moskwy. Sojusz Berlin - Moskwa tłumaczy wszystko. Polska ma pogrążać się w chaosie moralnym i gospodarczym, aby nie przeszkadzała niemiecko-rosyjskim planom. Niemcy realizują swoje interesy, Rosja swoje, a organ prasowy wnuczków KPP jak zwykle interesy światowej rewolucji. Zawsze gotowi!
Tomasz Lewandowicz |
| |
|
|