Licentia michnica: Wybiórcza wrażliwość | "Wyborcza" z 16 marca z głęboką troską pisze o kolejnej odsłonie, jak to nazywa "oddolnej lustracji", czyli upublicznieniu przez pokrzywdzonych otrzymanych przez nich oficjalnie z IPN nazwisk donosicieli SB. Ta sama gazeta nie miała jednak moralnych wątpliwości, analizując w sposób, mówiąc bardzo oględnie - niesmaczny - sprawę pochodzenia Jacka Kurskiego z powoływaniem się na zapewnienia anonimowych "ktosiów".
Wcześniej "Wyborcza" była bardziej wstrzemięźliwa i przemilczała informację znanej z nazwiska i imienia pani Sylwii Pietrzykowskiej, kuzynki Donalda Tuska, mieszkającej przez wiele lat z jego dziadkiem, że wiedziała o służbie Józefa Tuska w Wehrmachcie. Widać, że we wrażliwości "Wyborczej" na wyrządzanie krzywdy także są równi i równiejsi.
Adam Hojda |
| |
|
|