Licentia michnica: Nożownik z 'Wyborczej' | "Antoni Macierewicz ma likwidować WSI i budować nowe służby wojskowe. Skąd się wziął ten z piekła rodem pomysł w głowie premiera Kaczyńskiego?" - zastanawia się pan Rafał Zakrzewski w "Gazecie Wyborczej".
Skąd się wziął u Michnika taki bojowy publicysta?
Pan Zakrzewski nawołuje do odesłania pana Macierewicza do psychuszki i do pozostawienia w dotychczasowym kształcie WSI, a co za tym idzie - i mafii paliwowej. Nie chcę tym samym rzucić jakiegoś cienia podejrzeń na pana Zakrzewskiego, który na pewno jest ideowcem czystej krwi.
"Wiara w rewolucyjną pasję Macierewicza może zgubić nie tylko premiera, ale i wojskowe służby. Tam nie trzeba czyściciela z nożem w zębach. Tam trzeba operować lancetem, bo WSI to wrażliwy organizm" - poucza pan Zakrzewski pana premiera Kaczyńskiego. "Nasze służby wojskowe są w Iraku, Afganistanie i Bóg wie gdzie jeszcze. Nie trzeba odrąbywać głowy z okrzykiem hurra. Trzeba rzetelnie ustalić, czy są tam komórki rakowe, a jeśli tak - wyciąć je jak najmniej boleśnie" - oświeca pana premiera pan Zakrzewski.
"Znając dotychczasową aktywność publiczną Macierewicza, można się spodziewać, że będzie używał noża. A jak zacznie, to nic go nie powstrzyma, nawet premier Kaczyński" - straszy publicysta.
Z tezą pt. "Nożownik Macierewicz" trudno nawet dyskutować. Pewne jest natomiast, że antyprawicowa, a szczególnie antylustracyjna fobia to ciężka choroba "Wyborczej", skoro nawet noże idą w ruch. Ale sami piszą obok winiety: "Nam nie jest wszystko jedno".
Zuzanna Rajska |
| |
|
|