Licentia michnica: Niuanse reklamy | "Wyborcza", która wczoraj pozwała Jacka Kurskiego do sądu za rzekome oszczerstwa, tego samego dnia zamieściła list do J. Kurskiego otrzymany od firmy J&S, w którym dziękuje ona za reklamę swej firmy w TV. Dziwi jednak, że firma J&S nie dziękuje jednocześnie za reklamę "Wyborczej", a także to, że list ten zamiast do adresata wysyła do gazety. Dziwią także pretensje, że Kurski wspomniał jedynie o reklamach J&S w "Wyborczej", nie wymieniając innych gazet.
Czyżby posłowie RP mieli obowiązek przeglądać i cytować tytuły wszystkich polskich gazet? Najbardziej dziwi jednak to, że pełna wdzięczności dla J. Kurskiego firma J&S nie zadeklarowała gotowości opłacenia adwokata i pokrycia kosztów procesu wytoczonego Kurskiemu przez "Wyborczą". Cóż, kochajmy się jak bracia, rachujmy się jak Żydzi.
Adam Hojda |
| |
|
|