Jak z premiera zrobić bohatera? | Premier Donald Tusk ma dziś wyruszyć z Warszawy w podróż do Brukseli na pokładzie rejsowego samolotu. Dlaczego zdecydował się zrezygnować z samolotu rządowego? - Premier wszędzie, gdzie będzie to możliwe, chce korzystać z rejsowych lotów - poinformowała rzecznik rządu Agnieszka Liszka.
- Nasz park lotniczy jest zdekompletowany. Ale przede wszystkim chodzi o zdrowy rozsądek, żeby było najtaniej - uzupełnił minister Paweł Graś.
W tym samym czasie, zupełnie przypadkowo, "Newsweek" opublikował wyniki sondażu na temat rezygnacji premiera z użytkowania rządowych samolotów. Tygodnik poinformował, że co czwarty Polak chce, by władze państwa latały rejsowymi samolotami, a poza tym rezygnacja z samolotów rządowych jest elementem... wypełniania obietnic przedwyborczych przez Platformę Obywatelską!
Miłe dla ucha wyborców słowa o obniżeniu kosztów przelotów jako przyczynie rezygnacji z użytkowania samolotów rządowych można byłoby potraktować całkiem poważnie, gdyby nie fakt, że obok kosztu biletu dla premiera budżet pokrywa też koszty podróży pozostałych członków polskiej delegacji...
Pikanterii sprawie "oszczędności" dodaje też fakt, że samoloty rządowe, mimo kaprysów premiera... muszą latać dla zachowania warunków prawidłowej eksploatacji! Żeby zapewnić maszynom odpowiednią ilość lotów, wykorzystuje się je np. do przelotów turystycznych. Dla przykładu, zgodnie z informacją zawartą w rozsyłanej od października "Ofercie świąteczno-noworocznej" zapewniony przelot rządowym samolotem mają turyści zainteresowani spędzeniem sylwestra w ośrodku rządowym Święty Konstantyn k. Warny w Bułgarii.
A kto namawia do korzystania z samolotów, z których nie chce korzystać "oszczędny" premier?... Centrum Obsługi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Piotr Tomczyk |
| |
|
|