Balcerowicz zaśpiewa?! | Wśród postępowych melomanów zapanowała konsternacja. Pozycja Donalda Tuska jako pierwszego tenora polskiej polityki była od wielu miesięcy niekwestionowana. Legenda o jego nadzwyczajnych uzdolnieniach muzycznych upadła jednak, gdy założyciel Platformy Obywatelskiej Andrzej Olechowski publicznie ogłosił, że premier wyśpiewuje dobre słowa, ale jednostajnie i bez melodii. Kto mógłby go zastąpić? Jeśli nie Olechowski, to może Leszek Balcerowicz? Byłemu członkowi PZPR, byłemu dwukrotnemu wicepremierowi i ministrowi finansów, byłemu przewodniczącemu Unii Wolności i szefowi Narodowego Banku Polskiego zdarza się jednak fałszować albo nudzić publiczność utworami sprzed dwudziestu lat.
- Przeprowadziłem reformy, nie będąc politykiem. Najważniejsza jest odporność na naciski, fachowość, zdolności praktycznego działania - to tylko jedna z niezbyt pomysłowych, źle zrymowanych przyśpiewek rapującego apolitycznego polityka.
Jeśli Balcerowicz myśli o podbiciu polskiej sceny muzycznej, musiałby nieco popracować nad repertuarem. Autor gruzińskiego cudu gospodarczego chyba zdaje sobie sprawę ze swych niedostatków i pewnie w poszukiwaniu twórczego natchnienia... wybiera się do Kostrzyna nad Odrą na Międzynarodowy Festiwal Przystanek Woodstock! Wśród gości specjalnych festiwalu ma znaleźć się także kilka innych gwiazd. Jacek Żakowski, Manuela Gretkowska, Tomasz Raczek, Kamil Durczok... Same muzyczne legendy! Czy zdecydują się zaśpiewać razem? Może będzie to początek nowej, postępowej i ostro grającej kapeli? Krytycy muzyczni byliby na pewno zachwyceni...
Piotr Tomczyk |
| |
|
|