Al Capone z Platformy? | Kierownictwo Platformy Obywatelskiej od wielu miesięcy ma problem z Andrzejem Olechowskim. Założyciel partii nie ukrywa swojego krytycznego stosunku wobec własnego tworu i publicznie daje do zrozumienia, że chciałby stworzyć zupełnie nowe, bardziej lewicowe "ugrupowanie nowoczesnej prawicy". Chciałby, aby jego partia była bardziej postępowa, a ewentualnych koalicjantów szukała wśród ugrupowań gromadzących się wokół Aleksandra Kwaśniewskiego. - PO przyczyniła się do budowy reżimu IV RP - ostatecznie oskarżył własne ugrupowanie Olechowski. Liderzy Platformy przez długi czas zapewniali, że krytyka ze strony prominentnych członków partii nie jest dla nich powodem do niepokoju. Słowa założyciela ugrupowania miały świadczyć jedynie o "wewnątrzpartyjnej demokracji" i jego ciągłej wierze w misję polityczną, jaką ma do wypełnienia Platforma. Przecież Olechowski ciągle pozostaje na jej pokładzie... Być może przywódcy doszli do wniosku, że czas już najwyższy na rozwiązanie problemu założyciela. "Uprzejmie przypominamy o obowiązku opłacenia zaległych i bieżących składek członkowskich. Przypominamy, że nieuiszczenie zaległych składek jest podstawą do wykreślenia z rejestru członków koła" - napisali do Olechowskiego lokalni politycy PO. Działaczom Platformy Andrzej Olechowski najwyraźniej skojarzył się z Alem Capone! Dzieje najsłynniejszego amerykańskiego gangstera były już źródłem natchnienia dla wielu twórców filmowych. Nieuchwytny dla wymiaru sprawiedliwości, w końcu doczekał się kary za niezapłacone podatki...
Czy rozwiązanie problemu Olechowskiego będzie równie proste?
Piotr Tomczyk |
| |
|
|