| * Czterdzieści i pięć (3 x 15) obiecanek |
Miliony wyborców Platformy Obywatelskiej czekają już od ośmiu miesięcy. Nie okazują zniecierpliwienia. Dzięki miłości i zaufaniu wobec uwielbianych polityków nie tracą wiary w realizację ich najważniejszych zobowiązań. Ufają. Część fanów Platformy zdaje sobie sprawę z tego, że obietnice podwyżek płac, nowych autostrad, tanich jabłek czy obfitych połowów dorszy były nieco na wyrost. Jednak nawet ci najbardziej krytyczni wobec uwielbianej partii mają ciągle nadzieję na głęboką "reformę finansów" państwa. Co prawda mający nadzorować przebieg tej wielkiej operacji wiceminister Stanisław Gomułka pożegnał się już z rządem, ale na jego miejscu pojawiła się przecież znana jeszcze z ministrowania w rządach SLD wiceminister Elżbieta Chojna-Duch. Czyżby oznaczało to zrealizowanie słynnej już (3 x 15!) obietnicy obniżki stawek podatku VAT i podatków dochodowych do poziomu 15 procent? Okazuje się, że nie...
- Obecnie państwa nie stać na zmniejszanie wpływów podatkowych. W grę nie wchodzi też żadna inna obniżka, ponieważ cięcie stawki VAT o jeden punkt procentowy to ubytek w kasie państwa rzędu 4 miliardów złotych - wyjaśniła Elżbieta Chojna-Duch.
Państwa nie stać na obniżkę akcyzy i podatku VAT? Nie stać go na "radykalne" podwyżki wynagrodzeń dla policjantów, nauczycieli i pielęgniarek? Państwa nie stać na wybudowanie autostrad ani stadionów...? Co za pech, że politycy PO nie wiedzieli o tym wszystkim przed wyborami!
Ile razy jeszcze wyborcy dadzą się nabrać na przedwyborcze obiecanki? Czterdzieści i cztery? A może nawet (3 x 15!?) czterdzieści i pięć?
Tomasz Tobolski |
04/07/2008 ·
0 Czytaj-komentuj-oceń ·
2 Czytań
|

|
| * Maski już niepotrzebne? |
Po niesatysfakcjonujących dla brukselskich biurokratów wynikach referendum w Irlandii znacząco zmieniła się poetyka wypowiedzi władców naszego kontynentu. Zamiast dobrotliwych zapewnień o uszanowaniu woli każdego, nawet najmniej licznego narodu, mieliśmy pełne irytacji pohukiwania i groźby wobec krnąbrnych Irlandczyków. Nie skończyło się jednak na razach wymierzanych "irlandzkiemu chłopcu do bicia". Nerwowe reakcje u europejskich demokratów wywołały nawet sygnały o możliwym, czasowym wstrzymaniu ratyfikacji "traktatu deformującego UE" w Polsce i Czechach.
- Nadeszła godzina populistów: polski prezydent znów powoduje stres w sprawach europejskich. (...) Uważam, że UE nie powinna pozwolić, by to ją powstrzymało, ale wyraźnie powiedzieć: albo jakieś państwo jest członkiem UE na podstawie traktatu lizbońskiego, albo nie - stwierdziła, odrzucając konwenanse, eurodeputowana niemieckiej FDP Silvana Koch-Mehrin.
Na jakiej podstawie państwo, które nie zechce ratyfikować traktatu lizbońskiego, miałoby zostać wyrzucone z Unii Europejskiej? Tego niemiecka eurodeputowana nie wyjaśniła. Mimo to należy docenić szczerość jej wypowiedzi. Dzięki tego typu głosom już teraz możemy domyślać się, jak traktowani będą przeciwnicy brukselskiego centralizmu po ostatecznym przepoczwarzeniu UE w Związek Socjalistycznych Republik Europejskich.
Piotr Tomczyk |
04/07/2008
0 Czytaj-komentuj-oceń ·
4 Czytań ·
|

| * Stadion Narodowy w Konstantynowie |
Decyzja o zorganizowaniu piłkarskich mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie wzbudza coraz silniejsze protesty Włochów. "Przyznanie następnych europejskich mistrzostw Ukrainie i Polsce, zamiast Włochom, to skandal, ponieważ te dwa kraje, kończące już swój najlepszy czas w wymiarze ekonomicznym i strukturalnym, nie zdołają nigdy zrealizować planu inwestycji, zaprezentowanego UEFA" - pisał dziennik "Il Giornale". Włosi stwierdzili, że już dziś są lepiej przygotowani do przeprowadzenia Euro 2012 niż Polska i Ukraina za 4 lata. "A gdzie są obiekty na Ukrainie i w Polsce, na których rozegrają się te wszystkie mecze?" - prowokacyjnie dopytywała się gazeta.
Budowa Stadionu Narodowego w Warszawie rzeczywiście nie ruszyła z miejsca. Nie jest jednak aż tak źle, jak sugerowaliby Włosi. Rząd donosił przecież, że z budową boisk w Konstantynowie i Izdebkach poradził sobie znacznie lepiej. W najgorszym razie mecz inauguracyjny Euro 2012 trzeba będzie przenieść do Konstantynowa...
Piotr Tomczyk |
04/07/2008
0 Czytaj-komentuj-oceń ·
3 Czytań ·
|

| * Sprawa rzecznika |
W sytuacji, gdy rząd odnosi same sukcesy, jedynym problemem władzy pozostaje odpowiednie przedstawienie pracy premiera i ministrów w mediach. Tymczasem, mimo że Donald Tusk ogłaszał niedawno, jak bardzo jest zadowolony z pracy wszystkich ministrów, "atmosfera w kancelarii premiera" i wyniki sondaży zaczęły się pogarszać... W końcu rzecznik rządu Agnieszka Liszka ogłosiła, że żegna się ze swym pracodawcą. Jak podpowiedział sekretarz stanu w kancelarii premiera Sławomir Nowak, "zdecydowanie z przyczyn osobistych".
W mediach pojawiły się też inne opinie na temat przyczyn rezygnacji Liszki. - Nowak od paru miesięcy chciał wygryźć Liszkę, przy okazji Machu Picchu specjalnie milczał i nie pomagał tej biednej dziewczynie - opowiadał podobno der "Dziennikowi" jeden z rządowych urzędników, wskazując na kandydata do objęcia funkcji rzecznika.
"Nie chcę i nie będę" - odpowiedział na te sugestie Nowak. Szkoda. Uzdolniony matematycznie minister, który podał przed kilkoma miesiącami zdumiewające wyliczenia na temat liczby nauczycieli pracujących w Polsce ("200 złotych wydaje się, że to wcale nie jest wiele, ale gdy to pomnożymy przez ilość nauczycieli, to rzeczywiście robi się 2 miliardy złotych") jako nowy rzecznik mógłby jeszcze szerzej rozwinąć skrzydła...
Piotr Tomczyk |
04/07/2008
0 Czytaj-komentuj-oceń ·
3 Czytań ·
|

| * Prawda europejskiej demokracji |
Dzięki reportażowi niemieckiej telewizji RTL mieszkańcy naszego kontynentu mieli okazję, aby lepiej zaznajomić się ze zwyczajami panującymi w Parlamencie Europejskim. Niemcy zainteresowali się eurodeputowanymi, którzy podpisują się na liście obecności, potwierdzając swój udział w pracach parlamentu, po czym... z bagażami w ręku wyruszają na lotnisko, aby spokojnie wrócić do kraju. Jednym z bohaterów reportażu był eurodeputowany Platformy Obywatelskiej Tadeusz Zwiefka.
- Czy pojawił się pan tu tylko po to, żeby podpisać listę i dostać pieniądze? - zagadnął niemiecki dziennikarz. - To nie pana interes - odpowiedział polski polityk.
Równie interesujący okazał się komentarz do reportażu, jakim podzielił się z "Gazetą Wyborczą" szef PO w Kujawsko-Pomorskiem Paweł Olszewski.
- Faktycznie dochodzi do wypłacania diet za fikcyjny udział w obradach, ale to powszechne zjawisko. Nie wiem, dlaczego konsekwencje miałby ponieść akurat tylko nasz przedstawiciel Tadeusz Zwiefka - pytał retorycznie nieco zakłopotany polityk. |
04/07/2008
·
0 Czytaj-komentuj-oceń ·
2 Czytań ·
|

| * Gimnastyka |
Przy okazji ogólnoeuropejskiego zamieszania panującego wokół restrukturyzacji polskich stoczni niektórzy z komentatorów zwracają uwagę na nadmierną ambicję naszego rządu, który stara się łączyć ciężką pracę urzędników z ćwiczeniami gimnastycznymi.
- Stajemy dosłownie na głowie, żeby zdążyć z terminami dotyczącymi planów restrukturyzacji i prywatyzacji stoczni - chwalił się innowacyjnymi pomysłami na zwiększenie tempa pracy premier Donald Tusk.
Czy gdyby podwładni premiera - mimo przyzwyczajenia do stania na głowie w godzinach pracy - zdecydowali się stanąć na nogi, to tempo pracy rządu byłoby jeszcze wolniejsze?
Piotr Tomczyk |
04/07/2008
0 Czytaj-komentuj-oceń ·
2 Czytań ·
|

| * Coraz mniej miłości |
| W ostatnich miesiącach liderzy Platformy Obywatelskiej dostarczyli mieszkańcom naszego kraju wielu wzruszeń. Po wygranych przez PO wyborach dowiedzieliśmy się, że w polskiej polityce nastał czas uśmiechów, miłości, troski i zaufania. Premier Donald Tusk, jego partyjni koledzy, ministrowie i rzecznik rządu Agnieszka Liszka zapewniali o swych ciepłych uczuciach wobec całego świata. Dziennikarze najbardziej opiniotwórczych mediów ochoczo wspomagali rządzących w popularyzowaniu opowieści o "polityce miłości" prowadzonej przez nową koalicję rządową. Politycy ciągle opowiadali o zgodzie, porozumieniu i "przyjaznym państwie", jednak w miarę upływu czasu ich czujność malała. Coraz częściej do mediów zaczęły się przedostawać informacje sugerujące, że nie samą miłością i zaufaniem żyją nasi wybrańcy. |
04/07/2008
·
0 Czytaj-komentuj-oceń ·
4 Czytań ·
|

| * Lokomotywy znów tanieją |
Do systematycznego wzrostu cen towarów i usług podchodzimy podobno zbyt emocjonalnie. Przynajmniej takie wnioski można wyciągnąć z przedstawionych przez "Gazetę Wyborczą" wyników sondażu CBOS. Ceny co prawda rosną, ale niezbyt drastycznie i nie wszystkie...
Gazeta sugeruje, że odczucia Polaków w sprawie drożyzny są niesłuszne, bo na przykład ceny lekarstw i środków higienicznych wzrosły w ciągu roku tylko nieznacznie, a cukru nawet spadły, a mimo to większość badanych uznało, że te towary zdrożały. - Polacy wystraszyli się wzrostu cen, choć być może reakcja jest nieproporcjonalna do skali podwyżek - komentował wyniki sondażu socjolog z CBOS Michał Feliksiak. |
04/07/2008
·
0 Czytaj-komentuj-oceń ·
3 Czytań ·
|
|
 |
| * Podwójna "nieświadomość" |
Minister skarbu Aleksander Grad zaskoczył słuchaczy radiowej Trójki poziomem swojej niewiedzy. Najpierw, całkiem roztropnie, zgodził się z poglądem o groźnych dla polskiego wzrostu gospodarczego skutkach coraz wyższych cen ropy naftowej. Następnie stwierdził jednak, że ewentualna obniżka podatku VAT czy paliwowej akcyzy nie odniosą na naszym rynku żadnego skutku! To kolejny z polskich ministrów "nieświadomych" faktu, że to właśnie różnica w wysokości podatków pośrednich decyduje o tym, iż cena benzyny w Polsce jest dwukrotnie wyższa niż w USA. Czyżby minister uznawał możliwość obniżenia ceny benzyny do amerykańskiego poziomu za niewarty kiwnięcia palcem "żaden skutek"?
Raczej nie. Należy się domyślać, że udawana "nieświadomość" polskiego rządu to jedynie wstydliwa zasłona dymna. W sprawie wysokości podatku VAT i paliwowej akcyzy nasi przywódcy nie chcą narażać się Komisji Europejskiej. W rozmowach z dziennikarzami politycy sprawiają wrażenie, jakby o zaleceniach europejskich komisarzy - aby nie obniżać podatków - nie mieli pojęcia. Symulowanie podwójnej nieświadomości to dla naszych polityków rozwiązanie lepsze od przedstawienia uczciwej informacji o rozkazach płynących z Brukseli...
Tomasz Tobolski |
04/07/2008
0 Czytaj-komentuj-oceń ·
3 Czytań ·
|

| * Niedoskonałe sondaże |
Komu ufają Polacy? Zgodnie z wynikami sondażu przeprowadzonego przez CBOS, przede wszystkim premierowi Donaldowi Tuskowi (64 proc.), byłemu premierowi Kazimierzowi Marcinkiewiczowi (54 proc.) i byłemu prezydentowi Lechowi Wałęsie (52 proc.). Po zapoznaniu się z wynikami sondażu czytelnicy "najbardziej opiniotwórczej gazety w Polsce" musieli być bardzo zawiedzeni. Na liście obdarzanych zaufaniem autorytetów w ogóle nie pojawiło się nazwisko byłego dziennikarza "Gazety Wyborczej" Lesława Maleszki. Czy miałby szansę na wygraną? To doskonałe pytanie. Być może odpowiedź poznamy już przy okazji publikacji wyników kolejnego sondażu.
Piotr Tomczyk |
04/07/2008
0 Czytaj-komentuj-oceń ·
4 Czytań ·
|

| * Rycerze Okrągłego Stołu |
Spotkali się po latach, w czasie odbywającej się w Gdańsku Konferencji Ekonomii Społecznej pt. "Ekonomia Solidarności". Były prezydent Lech Wałęsa, były premier Tadeusz Mazowiecki i były wicepremier Leszek Balcerowicz, odpowiedzialny za zgodną z ustaleniami Okrągłego Stołu gospodarczą "transformację".
- Wspierałem was, ale w duchu nie godziłem się na to, bo widziałem, jak Polacy biednieli, a obcy ludzie zabierali nam najlepsze kąski. Coś mnie w środku kłuje, że Polacy za dużo stracili - przypomniał o swym wewnętrznym buncie z tamtych lat Wałęsa.
- Mnie też - panie Lechu - kłuje, zadaję sobie pytanie, czy nie za dużo banków i mediów poszło w obce ręce - dzielił się swymi wątpliwościami równie wewnętrznie zbuntowany Mazowiecki. |
04/07/2008
·
0 Czytaj-komentuj-oceń ·
3 Czytań ·
|

| * Pasożytnicza sztafeta |
"Staszek chciał spróbować swoich sił w biznesie. Dlaczego nie miałem mu dać szansy?" - słynne zapytanie sprzed lat jednego z ministrów w rządzie SLD oburzało komentatorów nie tyle treścią samej wypowiedzi, ile nadmierną "szczerością" jej autora. Rządy SLD przeszły do historii. Za to "Staszkowie" pozostali. Politycy kolejnych ekip rządowych nie zrezygnowali z obsady zarządów i rad nadzorczych państwowych firm ludźmi związanymi z ich ugrupowaniami. Działacze partyjni zamiast zrezygnować z pasożytowania wolą... wskazywać, że inni robią to samo! Najwyższa Izba Kontroli ma właśnie zbadać przykłady nepotyzmu i kolesiostwa w spółkach Skarbu Państwa za rządów PO i PiS. - Dysponuję listą około stu nazwisk politycznych nominatów PO i PSL w spółkach Skarbu Państwa - informował niedawno jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości. - Obecny rząd nie ma nic do ukrycia. Myślę, że ciekawsze będą wyniki kontroli z czasów PiS - ripostował w mediach przedstawiciel Platformy Obywatelskiej. Jak widać, uczestnicy pasożytniczej sztafety dobrze się bawią i nie zamierzają przerywać swego biegu po stanowiska w "państwowym biznesie".
Piotr Tomczyk |
04/07/2008
0 Czytaj-komentuj-oceń ·
2 Czytań ·
|

| * Lojalny inaczej |
Film "Trzech kumpli" opowiadający o morderstwie Stanisława Pyjasa sugeruje, że szpicel SB Lesław Maleszka mógł być osobiście zamieszany w tę zbrodnię. Oczywiście wielu donosicieli nie ma pełnej świadomości, jakie ostatecznie mogą być konsekwencje ich specyficznie rozumianej lojalności wobec władzy. Są to zazwyczaj ludzie pozbawieni kręgosłupa moralnego, zakompleksieni, miałcy. Podobnie było również w przypadku śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Dopiero po latach poznaliśmy niektórych "przyjaciół" księdza jako ludzi walczących z Kościołem i Narodem Polskim. Agent "Ketman" nie jest więc pod tym względem w żaden sposób wyjątkowy. Nie dziwi także zatrudnianie Maleszki przez redakcję "Gazety Wyborczej", chociaż co najmniej od 2001 r. publicznie znane są jego agenturalne "zasługi". Może jedynie wzbudzić podejrzenie co do jej własnej "czystości moralnej", ale to już jest temat na inną bajkę.
AMG |
02/07/2008
0 Czytaj-komentuj-oceń ·
23 Czytań ·
|

| * Zdziwaczali Irlandczycy? |
Wyniki przeprowadzonego jeszcze przed irlandzkim referendum sondażu "Eurobarometr" zaskoczyły politycznych komentatorów.
82 procent Irlandczyków twierdzi, że ich kraj zyskał na obecności w Unii Europejskiej. 73 procent uważa, że członkostwo ich kraju w Unii jest dobrą rzeczą, a u 65 procent mieszkańców Zielonej Wyspy UE wywołuje same dobre skojarzenia.
Wnioski z badań były jednoznaczne. Wśród mieszkańców naszego kontynentu to właśnie Irlandczycy są największymi entuzjastami Unii Europejskiej w obecnym kształcie!
Eksperci nie mogli zrozumieć tylko jednej rzeczy. Dlaczego entuzjaści Wspólnoty Europejskiej nie chcą zgodzić się na traktat zmieniający UE w Związek Socjalistycznych Republik Europejskich?
Eksperci coraz bardziej dziwią się Irlandczykom. Pewnie z wzajemnością.
Tomasz Tobolski |
02/07/2008
0 Czytaj-komentuj-oceń ·
23 Czytań ·
|

| * Pogrzeb demokracji |
Wreszcie mamy zmianę na europejskim tronie. Przy okazji brukselskiego spotkania przywódców Unii Europejskiej oficjalnie panująca dotąd na naszym kontynencie "Demokracja" musiała ustąpić popieranej przez wpływowych unijnych biurokratów "Konspiracji". Nie była to zmiana szokowa, bo rzeczywiste panowanie nad Europą, już od wielu lat, należało do konspiratorów. Europejska demokracja stopniowo słabła...
- Kryzys sięga głębiej niż kwestia traktatu. Kryzys to nastawienie Unii do obywateli i obywateli do Unii, UE jest odrzucana przez obywateli i musi rozpocząć poszukiwanie przyczyny tej sytuacji w Radzie, Komisji, Parlamencie. Bruksela coraz bardziej "denerwuje" obywateli, jest postrzegana jak biurokracja, która odgórnie narzuca rozwiązania. Potrzebna jest nowa kultura subsydiarności, trzeba zostawiać odpowiedzialność w rękach państw członkowskich - alarmował w czasie debaty w Parlamencie Europejskim niemiecki eurodeputowany Hartmut Nassauer.
Jeszcze dosadniej działania unijnych zarządców ocenił brytyjski poseł Roger Helmer. - Nie respektujemy sprzeciwu Irlandii. Europa to autorytarna konspiracja zwrócona przeciw obywatelom. Demokracja umarła w Brukseli, a my jesteśmy świadkami na pogrzebie - podsumował ostatnie wydarzenia Helmer.
Unijni komisarze nie byli zadowoleni z opinii przedstawianych w debacie. Ciągle chcieliby usprawiedliwiać swoje decyzje wolą "europejskiej demokracji". Mimo że sami ją pogrzebali.
Piotr Tomczyk |
02/07/2008
0 Czytaj-komentuj-oceń ·
20 Czytań ·
|
|
|